Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Czy chrześcijanin może przyjąć teorię ewolucji?

Czy w ogóle jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedź na to pytanie?

Sadzę że tak, jednak na początku musimy zapoznać się z kwestią ewolucjonizmu i jego założeniami.
-Ewolucjonizmu który w dzisiejszym świecie mass mediów jest tak "propagowany" ewolucjonizmu który został nam wpojony czy istnieje jakaś alternatywa?

Czym tak naprawdę jest ewolucjonizm. ..?

Głosi on, że zarówno sam Wszechświat, jak i wszystko, co w nim znajdujemy, bez względu na jego złożoność, jest wynikiem działania jedynie naturalnych procesów przyrodniczych. Prawa przyrody, czas i przypadek to wszystko, czego ewolucjoniści potrzebują, by wyjaśnić istnienie i funkcjonowanie każdego istniejącego układu. Sądzi się czasami, że ewolucjonizm odnosi się tylko do układów ożywionych. Ale to nieporozumienie. Wybitni ewolucjoniści nie ukrywają, że pojęcie to odnoszą do całego Wszechświata i wszystkiego, co się w nim znajduje.
Według ewolucjonizmu wszystkie organizmy powstały z jakiegoś jednokomórkowego organizmu, który w zamierzchłej przeszłości pojawił się w świecie nieożywionym. Pogląd ten G.A. Kerkut, brytyjski ewolucjonista i fizjolog, nazwał ogólną teorią ewolucji.

Nadnaturalizm, kreacjonizm alternatywą ewolucjonizmu...

Drugim alternatywnym i opozycyjnym wobec pierwszego światopoglądem jest nadnaturalizm. Nadnaturalizm kwestionuje przekonanie, że Wszechświat w jego materialnej znanej postaci jest wszystkim, co istnieje. Najbardziej znaną postacią nadnaturalizmu jest kreacjonizm ? pogląd, że sam Wszechświat, jak i pewne układy i struktury wewnątrz niego są rezultatem projektu, celowego i rozmyślnego działania nadnaturalnego Stwórcy, który od czasu do czasu ingeruje bezpośrednio w bieg zdarzeń Wszechświata.
Wymienia się co najmniej trzy, a najczęściej znacznie więcej kluczowych z punktu widzenia kreacjonistów momentów w historii Wszechświata:
stworzenie świata
stworzenie życia
stworzenie człowieka
Dla kreacjonistów więc Wszechświat nie jest wewnętrznie zwarty, nie wszystko, co w nim istnieje, da się wyjaśnić przez odwołanie się do ciągów przyczyn i skutków mieszczących się w samym Wszechświecie.

Na tym proponuję zakończyć ten krótki wstęp, znamy już założenia ewolucjonizmu i jego alternatywy możemy więc przystąpić do rozwiązania tego, nurtującego i jakże trudnego pytania,...
Pytania w którym odpowiedź dla ewolucjonisty będzie inna i która będzie inna dla kreacjonalisty, pomimo tego iż tak naprawdę jedno z drugim się uzupełnia.

A więc czy chrześcijanin może przyjąć teorię ewolucji?

Uważam że tak, nie możemy mieszać jednego z drugim, nie możemy traktować dosłownie tekstu biblijnego w którym mamy do czynienia z przekazem przenośnym, obrazowym, a właśnie wiele osób tak robi i to jest ogromnym błędem!!!.
Logicznie rzecz biorąc-przecież ludzie żyjący przed Chrystusem nie mieli wiedzy przyrodniczej dzisiejszego człowieka!

Czy w 1 klasie podstawówki tłumaczyli ci skąd się biorą dzieci?
Zapewne tak, ale w określony sposób, czyli ,,bocian,, i ,,kapusta,, a więc? nie podawali szczegółów, podobnie w Biblii odnajdujemy tam obrazy stworzenia człowieka z naukowego punktu mocno uproszczone, ale w istocie prawdziwe.
Każdy wie że Biblii nie można czytać jak podręcznika, przecież nawet kolejność pojawiania się stworzeń jest inna, ta sprzeczność przez wieki nie przeszkadzała ludziom dlatego że oni rozumieli to iż nie wolno czytać tekstu w sensie naukowym, ale trzeba go zrozumieć uwierzyć.

Właśnie to jest wiara.
Wiara, która szuka zrozumienia w ewolucjonizmie, która go nie wyklucza.

Przecież wielu słynnych przyrodników, czy naukowców którzy mieli do czynienia z ewolucjonizmem było chrześcijanami, za przykład może posłużyć Pierre Teilhard de Chardin francuski teolog, filozof, antropolog i paleontolog który twierdził, że cała rzeczywistość ma charakter dynamiczny i ewolucyjny, dąży od punktu Alfa do punktu Omega mając swój początek i koniec w osobie Jezusa Chrystusa.
"Całe stworzenie wzdycha w stronę mistycznego zjednoczenia z Bogiem..."
Sam papież Pius XII w encyklice ?Humani generis? nie odrzucał teorii ewolucji. Skrytykował jedynie taką jej interpretację, która sprzeciwiałaby się prawdom zawartym w Objawieniu. Podobne stanowisko zajął w 1996 roku w przesłaniu do członków Papieskiej Akademii Nauk Jan Paweł II. I on odrzucił takie teorie ewolucji, ?które inspirując się określoną filozofią, uważają, że duch jest wytworem sił materii ożywionej?. Jednak stwierdzenie, że Bóg stworzył ewoluujący świat jest dla chrześcijan jak najbardziej do przyjęcia. Nawet jeśli ma dotyczyć istoty wyjątkowej, bezpośrednio przez Boga chcianej ? człowieka.

A więc człowiek przyjmuje teorię ewolucjonizmu wtedy, gdy stwierdza że Bóg stworzył ewoluujący świat, widzimy tutaj że ani jedno z drugim się nie wyklucza i nie jest sprzeczne.

Dokonajmy w tym miejscu małego porównania:

Kreacjonalizm poprzez wiarę pozwala nam na dostrzeżenie tego co było na początku a więc że Bóg stworzył świat, ewolucjonizm natomiast nie , co prawda dowiadujemy się że był wielki wybuch, lecz nie wiemy co było przed nim, kolejną rzeczą jest to że kreacjonaliści czyli chrześcijanie itp. wierzą że to Bóg dał nam życie, natomiast z punktu widzenia ewolucjonisty dowiemy się że wirusy i bakterie były jednymi z pierwszych organizmów na świecie, natomiast nie dowiemy się skąd się wzięły , i 3 już punkt naszego końcowego porównania gdzie człowiek po pewnym czasie przestaje być zwierzęciem ale kiedy? Na to też nie potrafi odpowiedzieć nam ewolucjonizm.

Dla kreacjonalisty materia jest tylko czymś praktycznym, natomiast dla ewolucjonisty materia rządzi światem i tego nie zmienimy.
W ostatnich latach w USA widzimy powrót kreacjonalizmu, ludzie zdają sobie sprawę że to wszystko to jedno wielkie nieporozumienie że można być chrześcijaninem i przyjmować teorię ewolucji, gdyż dobrze rozumując i podchodząc głębiej do sprawy widzimy że jedno z drugim ma wiele wspólnego.

Także w Polsce po latach komunizmu który namieszał nam w głowach-starał się namieszać, zniszczyć religijność poprzez wmawianie że Boga nie ma, że świat to jedna wielka materia.
Słynne słowa Gagarina "byłem w niebie Boga nie widziałem" ukazują nam złe rozumowanie tych ludzi, ludzi którzy pomieszali naukę z religią.
Obecnie w Polsce wpaja się papieską wizję współpracy nauki i wiary,czyli to o czym już mówiliśmy że Bóg stworzył ewoluujący świat który jest dla chrześcijan jak najbardziej do przyjęcia.

Czas pokazuje jednak, że zarówno postęp, jaki dokonał się w naukach przyrodniczych, jak i refleksja teologów pozwalają owe trudności pokonać. Można dziś powiedzieć, że chrześcijanin może wierzyć w ewolucję. Ci, którzy próbują fundamentalistyczny kreacjonizm ukazywać jako jedyny do przyjęcia z punktu widzenia religii pogląd, po prostu nie mają racji.
Pamiętajmy żę przed każdą dyskusją na temat ewolucji należy mieć precyzyjny pogląd na to, o czym tak naprawdę będziemy rozmawiać.

Mała rada, nie interpretuj nigdy naukowo Pisma Świętego.

Patryk Niesłoń ??12.01.2008

Materiały zaczerpnięte z:
Mojej głowy
Wykładu ks.Arnolda Nowak
http://kampus.umcs.lublin.pl
http://creationism.org.pl
http://teologia.pl
http://wikipedia.pl
Podziękowania dla ks.Arnolda Nowaka.

Brak polskich znaków w niektórych wersetach spowodowany jest lenistwem a więc 7 grzechem głównym :) z czasem zostaną poprawione.