Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Wysoki Sądzie!
Jestem świadom, że Sąd jest wstrząśnięty tym co się stało, jednakże sytuacja jaka zaszła owej nocy na morzu nie jest do końca winą Pana Skawińskiego. Mój klient otrzymał paczkę, której zawartość była poniekąd przyczyną całego zajścia. Może powiem tak-podejrzewam, że ktoś, kto paczkę wysyłał był świadom tego co mogło się zdarzyć i zdarzyło. Może pokrótce przedstawię moje podejrzenia i wnioski. Po pierwsze ktoś starał się o to, aby Pan Skawiński stracił posadę latarnika, więc szukał sposobu jak tego dokonać. Stwierdził, że pamiątki z ojczystego kraju mogą latarnika wprowadzić w pewien trans, więc wyszukał czegoś odpowiedniego i stwierdził, że epopeja narodowa będzie strzałem w dziesiątkę. Zapakował "Pana Tadeusza" oraz kilka innych książek i wysłał mojemu klientowi. Latarnik zaciekawiony otworzył paczkę i zobaczył ukochaną książkę, którą natychmiast zaczął czytać. Tak więc czytając i rozpamiętując chwile spędzone w Polsce usnął kompletnie zapominając o Bożym świecie i o zapaleniu latarni. Sam był tym badzro zdruzgotany i wściekły sam na siebie, że mógł dopuścić do czegoś takiego. Osoba która w moim mniemaniu wysłała książkę Panu Skawińskiemu bardzo się ucieszyła, dowiedziawszy się o tym co wydarzyło się w nocy. Taka jest moja hipoteza. Mój klient jest naprawdę bardzo dobrym człowiekiem, który zawsze całym sercem i całą duszą był oddany swojej pracy. Gdyby ktokolwiek zginął owej nocy pewnie nie przedstawiłbym tu swojego zdania, ale uważam, że Pan Skawiński jest niewinny i że powinno się szukać innych możliwiści co do powodu tego wypadku. Uważam również, że trzebaby odszukać nadawcę paczki i głęboko zastanowić się nad powodami jej wysłania. Dziękuję za wysłuchanie. Wysoki Sądzie to wszytsko co mam do powiedzenia.