Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
W czasie, gdy na dworach rcerskich rozbrzmiewały śpiewy, którym towarzyszyły dźwięki harfy czy lutni, po miejskich jarmarkach i po wsiach wędrowali rybałci- wesołkowie, którzy swoją sztuką umilali życie mieszczanom i chłopom, tworząc inny, plebejski wątek muzyki świeckiej. Rybalt (zwany też komediantem, igracem, żonglerem, skomorochem czy wesołkiem) był nie to nie tylko poeta i śpiewak, ale też muykant, tancerz, błazen, akrobata, kuglarz i niedźwiednik w jednej osobie. Należał on do ludzi zdeklasowanych, znajdujących się na drabinie społecznej tuż obok włóczęgi, kurtyzany, zbiegłego kleryka, byłego żaka czy żebraka lub zbira. Grał na piszczałkach, bębenkach, gęślach czy lirze, tańczył i błaznował. Rejestrował w swych pieśniach i wierszach najważniejsze wydarzenia bliższych i dalszych okolic, bajał o nich swojej jarmarcznej publiczności w karczmach czy podczas różnych uroczystości w domach mieszczańskich.