Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Rola definicji
w kształtowaniu obrazu świata

Nasz obraz świata zawiera się
--- w teoriach naukowych czyli układach sądów odznaczających się sprawdzalnością, dedukcyjną lub empiryczną (o czym niżej, w odcinku 1),
oraz
--- w tym, co można określić globalnie jako wierzenia.
To drugie określenie nie ma samo w sobie charakteru pejoratywnego; wypadnie przypisać taki charakter niektórym wierzeniom, ale nie koniecznie wszystkim (czego uzasadnienie znajdzie się w odcinku 1).
Wśród wierzeń na szczególną uwagę socjologa zasługują mity grupotwórcze, to jest, wierzenia przyczyniające sie do powstania i spoistości grup społecznych, jak plemiona, narody, społeczności religijne, stany i klasy społeczne. Będziemy je nazywać mitami społecznymi, w odróżnieniu od mitów kosmogonicznych (o powstaniu świata) i innych. W dalszym ciągu, używając słowa \"mit\" bez przymiotnika będę miał na myśli mit społeczny (gdyby wchodził w grę inny, słowo to wystąpi z odpowiednim przymiotnikiem).
Stanowią więc mity szczególnie ważny przedmiot badań socjologicznych. Z tego punktu widzenia zwróćmy uwagę na rolę definicji w tej dyscyplinie badawczej. Socjologia jest w tej osobliwej sytuacji metodologicznej, że z jednej strony, jak każda teoria naukowa, kształtuje obraz świata, czyniąc to za pomocą swoich definicji, a z drugiej strony bada obrazy świata wyrażane w mitach.
Te drugie też są kształtowane przez pewne definicje, choć zwykle nie będą one tak wyraźne, jak to ma miejsce w teoriach naukowych. Są to raczej nie w pełni artykułowane pojęcia, stanowiące tylko jakiś materiał do definiowania. Rzeczą badacza jest nadać im pełną artykulację w formie definicji.
Nasuwa się pytanie, czy takie precyzowanie nie zniekształca mitu jako przedmiotu badań. Jeśli do jego natury należy nieokreśloność, to nadanie mu większej określoności może pociągać zmianę treści. Niezależnie jednak od tego, jak się na to spojrzy, słowna artykulacja jest nieunikniona, jeśli mamy zdać sprawę z treści mitu. Trzeba to czynić słowami i to słowami zrozumiałymi dla odbiorcy, a więc trzeba posłużyć się definicją wszędzie tam, gdzie jej brak umniejszałby zrozumiałość opisów czy wyjaśnień. Żeby uczynić zadość obu postulatom, wierności wobec natury mitu, a zarazem zrozumiałego przedstawienia jego treści, trzeba w tym przedstawianiu odróżniać, co jest definicją jakby cytowaną, wziętą z oryginalnych sformułowań zawartych w danym micie, a co jest definicyjną rekonstrukcją pochodzącą od badacza.
Jak widać, umiejętność operowania definicjami potrzebna jest socjologowi z dwóch powodów. Jeden jest mu wspólny z kolegami z innych dyscyplin, a jest nim potrzeba porządnego budowania własnych teorii. Drugi jest osobliwością socjologii, a bierze się stąd, że jest to dyscyplina badająca obrazy świata w postaci wierzeń, w szczególności mitów. W wierzeniach zawarte są pojęcia, zapis zaś pojęć dokonuje się przez definicje. Ta podwójna potrzeba skłania, żeby w metodologii socjologii zająć się definicjami w szczególnie pieczołowity sposób.
Zaczniemy od przyjrzenia się różnicom między teorią naukową a wierzeniem, w szczególności mitem, żeby uchwycić sposoby funkcjonowania definicji w jednym i drugim przypadku.
Wierzenie będę czasem nazywał wiarą, zależnie od kontekstu; korzystając bowiem z potocznego (jak w tym przypadku) słownictwa, dopiero w toku budowania teorii poddaje się je uściślaniu; w punkcie zaś wyjścia nawiązuje się do intuicji znaczeniowych niesionych przez konteksty potoczne.