Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
I. Krótka nota biograficzna ?pedagog heroiczny? Wincenty Okoń
Wiele osób tak mówi: był lekarzem z zawodu, pisarzem z talentu, opiekunem i wychowawcą z powołania. Wszystko, co robił, służyć miało, i służyło, jednej naczelnej sprawie: dziecku.
Janusz Korczak- to jego pseudonim literacki. Nazwisko rodowe-Henryk Goldszmit. Urodził się w Warszawie 22 lipca 1878 lub 1879 roku. Sam Korczak nie był pewny tej daty. Nie ustalono również dokładnego dnia śmierci. Zginął w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince, dokąd wywieziono go razem z 200 podopiecznymi dziećmi i personelem Domu Sierot. Stało się to 5 lub 6 sierpnia 1942 r. był to czas likwidacji getta warszawskiego.
Przedstawię pokrótce najważniejsze elementy dziedzictwa, jakie zostało nam przekazane.
Do historii wychowania wszedł, jako twórca nowoczesnej koncepcji wychowawczej i organizator wzorowych placówek opiekuńczych. W ciągu 30 lat (1921-1942) był dyrektorem Domu Sierot (Warszawa, ul Krochmalna 92) dla dzieci ze środowiska biedoty żydowskiej. Pomagała mu- od pierwszego do ostatniego dnia istnienia tej placówki- Stefania Wilczyńska, jago najbliższa współpracownica, naczelna wychowawczyni i zarządzająca. W domu Sierot Korczak próbował urzeczywistnić, i w dużej mierze urzeczywistnił swoje młodzieńcze marzenia opisane w Szkole życia. Osobiście wprowadził w życie i weryfikował dojrzewające w nim od dawna idee pedagogiczne.
W ciągu wielu lat, bo od 1919 r., Korczak bardzo blisko współpracował Marylą Falską, organizatorką i dyrektorką zakładu wychowawczego Nasz Dom dla dzieci polskich środowisk proletariackich. Falska przy ścisłym współudziale Korczaka wprowadziła jego system wychowawczy do Naszego Domu. Korczak kilka razy w tygodniu odwiedzał placówkę, pełniąc różne obowiązki: lekarza, doradcy wychowawców, spowiednika trosk dziecięcych.
Korczak był twórcą jedynego w swoim rodzaju czasopisma dzieci i dla dzieci pt. ?Mały Przegląd?, redagowanego razem z dziećmi. Jako redaktor naczelny prowadził to czasopismo od 1926 do 1930 r. potem przekazał kierownictwo redakcji Igorowi Newerlemu, ale nadal interesował się pismem i wspierał je. Cieszyło się ono dużym powodzeniem, stało się trybuną małych dzieci, wyrażało rzeczywiste interesy i potrzeby młodych, a zarazem wpłynęło bezpośrednio na ich życie, poglądy, plany. Docierało do różnych środowisk w całym kraju. Miało sieć własnych dziecięcych korespondentów, utrzymywało z nimi stały kontakt, organizowało spotkania, dyskusje, a także wspólne wyprawy, wycieczki. Czasopismo to można śmiało traktować, jako sui Genesis instytucje wychowawczą, w której znalazły zastosowanie i potwierdzenie podstawowe elementy systemu wychowawczego Korczaka.
Do literatury wszedł, jako oryginalny pisarz dla dzieci i o dzieciach. W swojej twórczości literackiej odciął się od mdłych, ckliwych, moralizatorski powiastek i powieści. Starał się ukazywać realny świat przeżyć i wyobrażeń dzieci z różnych środowisk i w różnych sytuacjach. Jest autorem wielu szeroko znanych książek dla dzieci, takich jak: Mośki, Joski i Srule (1910), Józki, Jaśki i Franki (1911), Sława (1913), Bobo (1914), Król Maciuś Pierwszy i Król Maciuś na wyspie bezludnej (1914), Bankructwo Małego Dżeka (1924), Kiedy znów będę mały (1925), Kajtuś Czarodziej (1935), Ludzie są dobrzy (1938), Uparty chłopiec (1938), Trzy wyprawy Heraszka (1939). Wiele spośród tych książek tłumaczono na obce języki.
Swoje poglądy pedagogiczne i doświadczenia wychowawcze zawarł Korczak w licznych publikacjach. Nie utraciły one dotąd swojej aktualności i nadal przemawiają do wychowawcy. Najszerzej znane jest klasyczne dzieło Korczaka, tetralogia: Jak kochać dziecko (1920). Zajmuje ono poczesne miejsce w historii wychowania, podobnie jak Emil Rousseau, Jak Gertruda uczy dzieci swoje Pestalozziego czy Poemat pedagogiczny Makarenki. Na szczególna uwagę zasługuje Prawo dziecka do szacunku (1929), jest to, bowiem utwór o charakterze programowym. Do podstawowego kanonu wiedzy pedagogicznej, opartej na twórczości pedagogicznej Korczaka, należ zaliczyć jego Prawidła życia (1930) oraz pedagogikę żartobliwą (1930).
Poważne miejsce w spuściźnie pedagogicznej Korczaka zajmują utwory literackie o tematyce filozoficznej i społeczno-obyczajowej, takie jak demaskatorskie Koszałki Opałki (1905) i dziecko salonu (1906). Ta ostatnia książka, zwierająca bezkompromisową krytykę mentalności i obyczajowości mieszczańskiej, przyniosła mu duży rozgłos i utrwaliła jego pozycję, jako pisarza. Był również autorem dramatu Senat szaleńców. Na uwagę zasługuje również utwór o bardzo osobistym charakterze, niemal intymnym, refleksyjno-poetycki: Sam na sam z Bogiem. Modlitwy tych, którzy się nie modlą (1922).
W sumie opublikował on w ciągu czterdziestu kilku lat przeszło 900 tekstów, rozsianych w około 100 czasopismach. Jest to niewyczerpana kopalnia wiedzy o autorze, jego różnorodnych zainteresowaniach, o epoce, w jakiej żył, o problemach, jakie wówczas nurtowały ludzi światłych, postępowych, niegodzących się na otaczające ich zło. W tych mało znanych tekstach można znaleźć kapitalne, charakterystyczne dla Korczaka stwierdzenia, idee, poglądy, stanowiące klucz do zrozumienia całej jego działalności i twórczości.
II. Pedagogiczne credo Korczaka
? Nowy człowiek musi zrozumieć otaczający go świat, musi widzieć zmiany, które w nim zachodzą, przystosować się do nich i być motorem nowych zmian;
? Nie można obciążać pamięci dziecka niepotrzebnym balastem informacji, lecz trzeba przygotować je do przetwarzania obecnej wiedzy w wiedzę przyszłości;
? Należ zmieniać prawa dające władzę jedynie dorosłym, a pomijające świat dziecka. Tylko inne niż dotychczasowe wychowanie dziecka i przyznanie dzieciom i dorosłym tych samych praw zmieni świat;
? Wychowanie ku pełnej tolerancji doprowadzi do pokoju na świecie. Gdy zasady te wpoimy dzieciom w porę, ich wnuki nie będą już znały wojen;
? Dobry ojciec i dobra matka są podstawą naturalnej miłości i szacunku. Miłości i szacunku nie osiągniemy przemocą i nakazem.
Jest rzeczą zrozumiało, że credo nie obejmuje wszystkich myśli Korczaka. Jednak stwierdza on, iż teorii wychowania można się nauczyć na pamięć, lecz nie zrozumieć jej głębszego sensu. Korczak uświadomił wszystkim, że, ?dzieci stanowią duży odsetek ludzkości, ludności, narodu, mieszkańców, współobywateli. Były, będą i są?. Dlatego w credo zamieścił jedną z najważniejszych idei, czyli równouprawnienie dzieci i dorosłych. Można powiedzieć, że był prekursorem walki o prawa dziecka. Uważał, że dziecko ma prawo być sobą, być takim, jakim jest. Jeśli dziecko jest ?pełnym człowiekiem? to ma prawo do szacunku, ma prawo do tego, aby nie było lekceważone i ma prawo tego wymagać od dorosłych. Szacunek jest potrzebny i dla niewiedzy i dla wysiłku poznawczego.
III. Spuścizna pedagogiczna Korczaka
Korczak próbował znaleźć odpowiedź na podstawowe pytanie:, czym jest w swej istocie wychowanie? Swój pogląd w tej kwestii formułował przed wojną w licznych artykułach, gdzie głosił tezę, że ?Wychowywać ? znaczy chować, chronić, ukrywać przed krzywda i szkodą, zabezpieczyć?. Wychowanie według Korczaka to przede wszystkim opieka, obrona, obowiązek chronienia dzieci przed nie domaganiami otaczającego ich świata, nieuporządkowanego, źle urządzonego, prawie w ogóle niedostrzegającego istnienia dzieci, nierozumiejącego potrzeb i spraw ?ludu małorosłego?. Nie ma jasnego podziału pomiędzy wychowywaniem dziecka a opieką nad nim. Takie rozumienie istoty, sensu wychowania przenika całą spuściznę pedagogiczną Korczaka.
- W tej koncepcji wychowania założeniem i zarazem ostatecznym celem ? Starego Doktora? było dążenie do samowychowania.
- Był on wrogiem zamkniętego, sztywnego, mało elastycznego systemu wychowawczego.
- Odnosił się on sceptycznie do wszelkich ? skutecznych praw? w wychowaniu.
- Wskazywał ogólne kierunki działania, zasady, które wychowawca powinien dostosowywać zawsze do konkretnych potrzeb i możliwości konkretnych dzieci w określonych sytuacjach.
- Wychowanie miało być twórczym procesem polegającym na ustawicznym poszukiwaniu własnych skutecznych form i metod.
- Przeciwstawiał się rozpowszechnionemu w ówczesnej praktyce pedagogicznej ?wpajaniu dyscypliny?, wykluczał kary cielesne, potępiał praktyki zawstydzania dzieci. ?Przymus zastąpić przez dobrowolne i świadome przystosowanie się jednostki do form życia zbiorowego ? Nie słowo, nie morał: konstrukcja i atmosfera internatu taka, żeby dzieci ceniły pobyt w nim, żeby zależało im samym na wydobyciu z siebie jak największego wysiłku, by się opanować i przezwyciężać, dostrajać i zastosować do wymagań i potrzeb środowiska. Poszukiwać form łatwych i zrozumiałych dla nich?. ?- Proponował system zachęt i trzy zasady pedagogiczne:
1. Współgospodarzenie ? szczególne miejsce w ?systemie? J. Korczaka zajmowała praca w zakresie samoobsługi wychowanków. Najlepszych pracowników darzono wielkim szacunkiem. Dzięki tzw. dyżurom Dom Sierot funkcjonował na zasadzie niemal całkowitej samoobsługi.
2. Współzarządzanie ? na przykładzie Rady Samorządowej, Sądu Koleżeńskiego i Sejmu Domu Sierot Korczak dał dzieciom prawo w porozumieniu z dorosłymi do ustalania zasad normujących podstawowe dziedziny życia ?zakładu? i obowiązujące wszystkich bez wyjątku wychowanków i wychowawców.
3. Oddziaływanie opinii społecznej ? ujawniała się ona w pracy, komu jaki powierzyć dyżur, w wyrokach sądowych dzieci, w plebiscytach.

Swoje zasady Korczak realizował w Domu Sierot, gdzie wprowadził w życie nowe metody wychowawcze w postaci między innymi: ??- tablicy do porozumiewania się z dziećmi, na której wywiesza się wszelkie zawiadomienia, ogłoszenia itp. Powyższa tablica zmusza wychowawcę do obmyślenia każdego przedsięwzięcia, chroni przed wadliwymi lub zbyt pochopnymi decyzjami a dzieci uczy namysłu i odróżniania spraw drobnych od istotnych, oraz uczy cierpliwości oczekiwania na decyzję.
- Sądu koleżeńskiego, z jego oryginalnym kodeksem przebaczenia. Jest on ?kamieniem węgielnym? wychowania Korczaka, sądził, że jest to zaczątek nowego, konstytucyjnego wychowawcy, który ?nie, dlatego nie krzywdzi dziecka, że je lubi czy kocha, ale dlatego, że istnieje instytucja, która je przed bezprawiem, samowolą, despotyzmem wychowawcy broni? Sąd opierał swoją pracę na głęboko humanitarnym i wychowawczym kodeksie wynikającym ze zrozumienia i moralnej oceny czynu.
- gazetki dziecięcej ?Mały Przegląd?, która ?uczy sumiennego spełnienia dobrowolnie przyjętych zobowiązań, uczy planowej pracy, opartej na zrzeszonym wysiłku rozmaitych ludzi, uczy śmiałości w wypowiadaniu swych przekonań, uczy przyzwoitego sporu w argumentach,..., reguluje i kieruje opinią, jest sumieniem gromady? .
- Prowadzenia systemu dyżurów dzieci, które obejmowały: pracę nad utrzymaniem czystości, pracę w kuchni, bibliotece, pomoc słabszym w nauce, opiekę nad chorymi itp. Dzieci same sobie w zasadzie wybierały dyżury, mogły się nimi zamieniać. System ten stanowił bodziec w procesie samowychowania dziecka.

Zasadniczym elementem w poglądach pedagogicznych J. Korczaka, obok metod i technik wychowania jest sam ich realizator, opiekun- wychowawca.
Według Korczaka dobry wychowawca- opiekun musi spełnić przede wszystkim podstawowy wymóg, jakim jest poznanie samego siebie. ? Bądź sobą ? szukaj własnej drogi. Poznaj siebie, zanim zechcesz dzieci poznać. Zdaj sobie sprawę z tego, do czego sam jesteś zdolny, zanim dzieciom poczniesz wykreślać zakres ich praw i obowiązków. Ze wszystkich sam jesteś dzieckiem, które musisz poznać, wychować i wykształcić przede wszystkim?. Powinien odznaczać się autentyczna pracowitością, zajmować się ciągłym i wszechstronnym poznawaniem dziecka. Opiekun powinien być dobrym diagnostą zarówno poprzez stałą obserwację dziecka, jak również poprzez empatie, umiejętność wczuwania się w świat jego uczuć i przeżyć. Jest to wymóg stawiany wychowawcy przez Korczaka, gdyż tylko wtedy będzie on mógł zrozumieć świat dziecka, jego problemy oraz rozpoznać wiele jego potrzeb. Jednym z podstawowych zadań opiekuna ? wychowawcy jest wspieranie rozwoju wychowanka: ? Mogę stworzyć tradycje prawdy, ładu, pracowitości, uczciwości, szczerości, ale nie przerobię żadnego z dzieci na inne, niż jest. Brzozo pozostanie brzozą, dąb dębem, łopuch łopuchem. Mogę budzić to, co drzemie w duszy, nie mogę nic stworzyć.? Inną bardzo ważną cechą wychowawcy są umiejętności organizatorskie, zwłaszcza w wychowaniu grupowym. Wychowawca jest odpowiedzialny za wychowanków. Korczak podkreśla, że ? Wychowawca nie jest obowiązany brać na siebie odpowiedzialności za odległą przyszłość, ale całkowicie odpowiada za dzień dzisiejszy..?. Opiekun ? wychowawca winien w praktyce realizować również prawo dziecka do bycia dzieckiem, do szacunku ,, wykazywać tolerancję do jego niewiedzy i niepowodzeń. W szczególnie w przypadkach trudności wychowawczych nauczyciel powinien odznaczać się cierpliwością. Wymienione wyżej pozytywne postawy wychowawcy według Korczaka są najistotniejsze i między innymi z tego powodu pedagogikę jego nazywamy ?pedagogiką spolegliwego opiekuna wychowawcy.?
Nie bez znaczenia w koncepcji wychowania według Korczaka odgrywa samo dziecko. Nie jest ono spolegliwym przedmiotem wychowania, ale odgrywa najważniejszą rolę. Proces wychowania musi wychodzić od dziecka, od jego podstawowych potrzeb i powinien być dostosowany do jego naturalnych faz rozwoju. Korczak stwierdza, że odpowiedzialność za ostateczny rezultat wychowania ciąży nie tylko na wychowawcy, ale i na młodzieży - ? My wychowujemy was, ale i wy nas wychowujecie ? źle albo dobrze?. Korczak wymaga, aby dzieci wczuwały się w sytuacje wychowawcy, pomagały mu, współdziałały z nim, bo to czy będzie on złu czy dobry zależy również w niemałym stopniu od nich. Czyni dzieci współodpowiedzialnymi za rezultaty wychowania, tym samym stawia na równi z dorosłymi, jako drugą, równoprawną stronę procesu wychowania. Dorośli oddziałują na dzieci, ale i dzieci oddziałują na dorosłych. Jedni od drugich uczą się, wzajemnie na siebie wpływają i wzajemnie siebie kształtują.
Korczak podkreślał również ważną rolę rodziców w wychowywaniu swoich dzieci. W swojej pracy ?Dziecko w rodzinie?, uczy rodziców patrzeć i widzieć, śledzić i rozumieć najdrobniejsze nawet odruchy i reakcje dzieci, uczy odczytywać ich sens. Analizuje również typowe błędy wychowania domowego. Wynikają one przeważnie z niezrozumienia dziecka, niedostrzegania jego przeżyć i nieliczenia się z tymi przeżyciami. Prowadzi to w konsekwencji do pośpiesznego, byle, jakiego załatwiania, a nie rozwiązywania problemów wychowawczych.
IV. Losy spuścizny- zasięg oddziaływania.
Działalność opiekuńczo-wychowawcza i twórczość pisarska Korczaka budzą żywe zainteresowanie od ponad przeszło 70 lat. Bardzo wcześnie, prawie od razu po ukazaniu się jego pierwszych książek dla dzieci ( mam na myśli obydwie powieści kolonijne i sławę), zaczęto tłumaczyć na język rosyjski i jidysz. Zainteresowanie to wzrosło jeszcze bardziej, gdy od 1912 r. stał się twórcą placówki opiekuńczo-wychowawczej nowego typu, Dom Sierot. Po drugiej wojnie światowej rozpoczął się nowy, znacznie intensywniejszy etap recepcji idei korczakowskich. Tragiczny los Korczaka stał się czynnikiem przyspieszającym ten proces. Został nie tylko wybitnym pisarzem i opiekunem, lecz przede wszystkim niezwykłym człowiekiem czynu. Życie jego, a zwłaszcza śmierć urosły do miary symbolu. Korczak stał się jednym z największych autorytetów moralnych ludzkości. W recepcji jego twórczości zaczęły dominować inne, bardziej emocjonalne przejawy zainteresowania. Ugruntowało się przekonanie, że to, co przekazał światu, stanowi twardy element nie tylko polskiej kultury, ale i ogólnoświatowej.
UNESCO uczciło życie i twórczość Korczaka, wpisując datę stulecia jego urodzin do kalendarza pamiętnych dat w dziejach ludzkich. Rocznicę tę obchodzono uroczyście (od czerwca 1978 do września 1979) w wielu krajach, zwłaszcza tych, gdzie już działały komitety korczakowskie (polska, Izrael, Francja, RFN, Australia, Szwecja). W tym czasie powołano Międzynarodowe Stowarzyszenie im. J. Korczaka stanowiące dobrowolną federacje istniejących i powstałych w różnych krajach komitetów. W ciągu kilku lat liczba tych organizacji zwiększyła się prawie do 20, jednak można odnotować duże zainteresowanie spuścizną życiową Korczaka.
Utrwala się jego pozycja, jako człowieka i twórcy. Ludzie sięgają coraz głębiej do jego dorobku życiowego w poczuciu, że zawiera on idee bliskie i potrzebne wszystkim.
V. Podsumowanie i refleksja.
Jest postacią wyjątkową w dziejach polskiej, ale i obecnej myśli pedagogicznej. Korczak został naznaczony tragizmem w ciągu całej swojej indywidualnej historii. Całe życie Janusza Korczaka było w istocie splotem niefortunnych warunków, w których wielokrotnie pojawiło się poczucie niezawinionego zagrożenia, a zarazem okrutności losu, przyjmowanej z całym dostosowaniem w imię miłości do dziecka.
Już w okresie dzieciństwa i wczesnej młodości ciężka choroba ojca, a wraz z nią zrujnowanie życia rodzinnego i przedwczesna jego śmierć to wydarzenia, które cieniem położyły na całym życiu Korczaka. Pozostała mu, co prawda matka, lecz musiał ją wspierać i od wczesnych lat pracować na utrzymanie domu, funkcjonującego w coraz gorszych warunkach materialnych. Te pierwsze wydarzenia Korczak przeżył głęboko, lecz być może, pod ich wpływem zrezygnował większe starania o sukces materialny.
Można zauważyć jeszcze jeden splot okoliczności, który rzutował na jego życie. Wiązał się on z chorobą umysłową ojca i jego śmiercią. Pozostając pod wpływem teorii eugenicznych, Korczak nabierał przekonania o dziedzicznym pochodzeniu chorób psychicznych. Stąd żył stale w przekonaniu, że może popaść w obłęd, zakładał, więc, że nie wolno mu mieć dzieci. Postanowił wieś życie pół zakonne, a swoje libido wyżywać w pracy z dziećmi i w działalności pisarskiej.
Dzięki Januszowi Korczakowi pedagogika polska i światowa zawdzięcza nowe odkrycie dziecka. Rousseau i Tołstoj, sławni zwolennicy teorii swobodnego wychowania, mniemali, że dziecko jest idealną i doskonałą istota, która ulega złym wpływom otoczenia społecznego. Korczak natomiast sądził, że dziecko już jest człowiekiem, ze swymi dobrymi i złymi właściwościami i z tego wyprowadził wszystkie konsekwencje dla swego systemu pedagogicznego. Kto tę nową interpretacje dziecka zrozumie i przeżyje, ten na swój stosunek do dziecka i na swoją prace z konkretnymi dziećmi spojrzy jakby nowymi oczami.
Szczególnie głęboko porusza mnie to jak z ogromną pasją Korczak realizował każde powiedziane i napisane przez siebie słowo. Po mimo trudności, jakie napotkał, potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji i ją rozwiązać. Najbardziej poruszyła mnie scena opisywana w wielu książkach i przez wiele osób. Wmarszu dzieci z sierocińca wraz z personelem i Korczakiem na czele pochodu. Niektóre osoby próbowały bez skutecznie uchronić przed zagładą sierociniec, jednak na nic zdały się próby. Korczak otrzymał możliwość opuszczenia dzieci i zachowania przy tym życia. Nie dopuszczał możliwości opuszczenia dzieci, postanowił pozostać do końca i ponieść heroiczną śmierć. Polecam każdemu bliższe poznanie tak wyjątkowej osobowości, jaką jest Janusz Korczak.
Bibliografia:
Wincenty Okoń ?Wizerunki sławnych pedagogów polskich?, Warszawa 2000 r. wydawnictwo ?żak?
Aleksander Lewin ?Tryptyk pedagogiczny?, Warszawa 1986 r. Nasza Księgarnia
Erich Dauzenroth ?Janusz Korczak życie dla dzieci?, Kraków 2005 r. wydawnictwo WAM
Maria Falkowska ?Myśl pedagogiczna Janusza Korczaka nowe źródła?, tom II. Warszawa 1983 r. Nasza Księgarnia