Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Prostytucja jest poważnym problemem społecznym. Jej rozmiar oraz znaczenie dla spójności społeczeństwa został zauważony w trakcie dokonującej się w Polsce transformacji ustrojowej po roku 1998. Wcześniej zjawisko to nie wzbudzało szczególnego zainteresowania środowisk naukowych, jak również było świadomie ukrywane przez tamtejsze władze. Prostytucja zwykle traktowana jest jako jeden z przejawów patologii społecznej, przy czym głównymi kryteriami zaliczenia jej do kategorii zachowań dewiacyjnych są związki z przestępczością i nadużywanie alkoholu oraz zażywanie narkotyków. Zjawisko to uwarunkowane jest różnorodnymi czynnikami: społecznymi, ekonomicznymi, kulturowymi i fizjologicznymi.
Termin ?prostytucja? pochodzi z łacińskiego prostitutio, co oznacza nierząd uprawiany w celu osiągnięcia zysku. Niektórzy wywodzą ten termin od również łacińskiego prostare, co oznacza stać przed czymś, wystawać, ofiarowywać się na sprzedaż. Prostytucja to oddawanie do dyspozycji swojego ciała w celu zaspokojenia seksualnego płacących klientów. W języku prawniczym używa się pojęć: zawodowy nierząd lub uprawianie nierządu. Samo pochodzenie słowa prostytucja z języka łacińskiego wskazuje, że wcześniej kobiety uprawiające ja nie były nazywane prostytutkami, lecz określano je przeróżnie, jak np. hetery, przyjaciółki i inne.
W definicji prostytucji należy uwzględnić następujące istotne elementy: oddawanie własnego ciała do dyspozycji celem spowodowania zaspokojenia seksualnego klientów, większą liczbę osób korzystających z tego ciała oraz osiąganie wynagrodzenia materialnego. Dość istotny jest także problem więzi emocjonalnej między prostytutką, a jej klientem. Stosunek prostytucyjny jest stosunkiem społeczno-rzeczowym lub prawie wyłącznie rzeczowym. Osoba uprawiająca prostytucję ?sprzedaje? lub łagodniej mówiąc wynajmuje swoje ciało za wynagrodzenie. Stwarza to umowę o usługach, a nie związek osobowy, gdyż motywacją jest osiągnięcie korzyści materialnych. Klient wprawdzie, w zamian za wynagrodzenie, zapewnia sobie określone przeżycia emocjonalne, lecz skoro w ich efekcie z reguły nie powstają jakiekolwiek więzi- osoba uprawiająca prostytucję traktowana jest w kategoriach rzeczowych, a nie personalnych.
"Prostytucją od najdawniejszych czasów zajmowały się kobiety, jak i mężczyźni. Powody uprawiania tego zawodu były rozmaite, począwszy od religijnych po rodzinne i oczywiście materialne. Jej występowanie poświadczone jest w tekstach starożytnych cywilizacji, krajów śródziemnomorskich, a także Indii. Prostytucja była nie tylko tolerowana przez władze i Kościół w Europie, ale nawet niekiedy wspierana, traktowano ją jako tzw. ?mniejsze zło?. Od XVII wieku nasiliły się tendencje zmierzające do ograniczania zjawiska prostytucji, lecz nigdy się to nie udało.
W starożytności występowały dość interesujące formy tej profesji, a mianowicie : prostytucja gościnna, polegająca na wzajemnej wymianie uprzejmości z kimś obcym, nieznanym, komu nie można było odmówić prawa gościnności. Wedle tradycji Chaldejczyków gościowi należało oddać do dyspozycji wszystko, czym gospodarz dysponował, nie wyłączając jego żony czy córki. Ta forma prostytucji istniała także w innych krajach. Następną formą była prostytucja sakralna, inaczej obrzędowa, kultowa, czy też religijna, zapoczątkowali również Chaldejczycy: każda kobieta raz w życiu musiała spełnić obowiązek oddania swego ciała za pieniądze przypadkowemu mężczyźnie. Odbywało się to w świątyni, a pobrana opłata przeznaczona była dla bogini.
Francuski historyk Jean Bottero przeprowadził badania nad prostytucją w starożytnej Mezopotamii, a ich wyniki opublikował w pracy. Z analizy tekstów pozostawionych przez tą cywilizację wynika, iż pierwszymi kobietami, które oddawały się w Sumerze - prostytucji sakralnej, aby uhonorować boginię płodności, Innanę, były ?kobiety sterylne?, które były bezpłodne. Służyły bogini i stawały się małżonkami wszystkich mężczyzn.
Kult bogini - kochanki, obecny we wszystkich społecznościach antycznych, posiadały pewien wspólny, istotny element, zbliżenie seksualne mężczyzn ze świętymi prostytutkami, kobietami lub mężczyznami, zwykle wykastrowanymi, będącymi na służbie bogini. Te zbliżenia miały na celu odnowienie mocy płodnej wiernych, a moc ta miała rozszerzyć swe pozytywne działanie na płodność ziem i zwierząt domowych.
Dziś jeszcze można spotkać kobiety z danego plemienia, oddające się prostytucji sakralnej.
Starożytni Żydzi w ramach monoteizmu ustanowili system zakazujący oddawania hołdu poszczególnym bóstwom, zakazując także prostytucji sakralnej. Kupczeniem ciałem nie mogły się zajmować Żydówki, lecz pozwalano na to innym kobietom, w rzeczywistości zakaz funkcjonował w sposób niejednoznaczny, ponieważ ?prostytutką? nie była nazwana kobieta, którą ojciec oddawał za pieniądze, ale ta znajdująca się pod kuratelą mężczyzny, który bez jej przyzwolenia sprzedawał lub oddawał jej ciało. Ojcowie na bliskim Wschodzie mogli sprzedać usługi swych córek od momentu ukończenia przez nie trzech lat.
W Średniowieczu tradycja chrześcijańska uważała prostytucję za mniejsze zło. Augustyn z Hippony sądził, że jest ona rzeczą naturalną i pozwala na ochronę kobiet i młodych dziewcząt przed pożądaniem mężczyzn. Miasta i osady otwierały oficjalne miejskie domy publiczne lub też wskazywały na dzielnice miast, w których prostytucja była tolerowana. Od połowy XVI wieku dążenie do organizowania prostytucji zaczęło maleć i w całej Europie zamykano domy publiczne, tak w krajach protestanckich jak i katolickich. We Francji dekret zakazujący ich istnienia został wydany w 1560 roku. Od tego czasu walczono z prostytucją, jednak z różnymi skutkami. W Paryżu w połowie XIX wieku istniało około 200 przybytków oficjalnych, będących pod kontrolą policji i lekarzy, ale pod koniec tego samego wieku było ich już tylko około 60, w wyniku pojawienia się burdeli nieoficjalnych, liczących wtedy 15 000 prostytutek.
Od 1870 do 1900 roku liczba oficjalna kobiet uprawiających nierząd wynosiła 155 000, tymczasem policja zatrzymała w tym samym okresie około 725 000 innych, pracujących poza zinstytucjonalizowanymi ramami.
Możemy wyróżnić takie odmiany prostytucji jak np.:
HETERY- stanowiły najwyższą warstwę prostytutek w starożytnej Grecji. Ze względu na swą kulturę i wykształcenie były gdyby arystokracją wśród wielu innych kategorii mniej lub bardziej prymitywnych kobiet uprawiających prostytucję. Hetery już typowymi prostytutkami świeckimi.
PUELLA PUBLICA- w języku łacińskim oznacza dziewczynę publiczną. Jest to określenie prostytutki występujące często w literaturze starożytnego Rzymu. Najczęściej zresztą używano jedynie skrótu publica, czyli publiczna. Do kategorii tej należały wszystkie kobiety, które bez wyboru uprawiały kontakty seksualne, w burdelu lub gdziekolwiek, doznając rozkoszy seksualnej lub nie.
KURTYZANA- po włosku cortegiana, z francuskiego courtisane, oznaczało właściwie damę dworu. Jako ?kobieta lekkich obyczajów? termin ?kurtyzana? zaczął funkcjonować dopiero w Odrodzeniu. Kurtyzany to prostytutki spędzające życie w wielkim świecie, pozostające na utrzymaniu możnych kochanków.
KOKOTY- to staromodne określenie prostytutek ?na wysokim szczeblu?. Słowo cocotte pochodzi z francuskiej mowy dziecięcej w XVIII wieku i oznacza tyle co kurczątko, kurka.
CALL-GIRLS- to określenie kobiet uprawiających nowoczesny rodzaj prostytucji. Stanowią one tyko jeden sektor w złożonym świecie zawodowego nierządu. Są uważane za ?wysoką klasę? przez inne prostytutki, a także przez klientów. Jak wskazuje nazwa kontakt z nimi nawiązuje się przez telefon. Ich wysoki status jest rezultatem wysokiej opłaty.
CALL-BOY- jest to mężczyzna uprawiający prostytucję. Nazwa ta obejmuje jednak wszystkich mężczyzn uprawiających prostytucję, a nie tylko ich ekskluzywną warstwę, jak to ma miejsce u kobiet.
GIGOLO- to młody mężczyzna, płatny partner do tańca w nocnych lokalach rozrywkowych, będący na usługach przede wszystkim kobiet. Czerpie on dochody ze stosunków ze starszymi, przeważnie zamożnymi kobietami. Inni zaś z tych samych powodów usługują mężczyznom. A więc są to osobnicy uprawiający prostytucję hetero- i homoseksualną.
SEX SERVICE- ten termin próbował wprowadzić znany seksuolog amerykański Harry Benjamin w miejsce pojęcia prostytucja, które mieści w sobie znamiona kryminalne.
BURDEL- czyli dom publiczny, dom rozkoszy. Etymologicznie termin ten wywodzi się z francuskiego bordel, co oznaczało otwarte miejsce mycia się znajdujące się pod małym dachem. Synonimem burdelu jest lupanar. Burdel jest
to otwarty dom, gdzie można spotkać młode dziewczęta gotowe za wynagrodzeniem zaspokoić namiętności seksualne każdego mężczyzny.
Encyklopedia Popularna PWN (Warszawa 1998) rozróżnia dwa rodzaje prostytucji:
prostytucja-uprawianie stosunków seksualnych odpłatnie z przygodnie poznanymi w tym celu osobami różnej lub tej samej płci;
prostytucja sakralna-prostytucja związana z kultem bóstw płodności i miłości, znana u ludów starożytnego Wschodu i łączona m.in. z kultem Isztar, Anahidy, Kybele, w Grecji- Afrodyty (głównie Korynt).
Dominują następujące formy prostytucji:
heteroseksualna;
homoseksualna;
biseksualna i tranwestytyczna.
Można także wyróżnić określone typy prostytucji:
usługi towarzyskie;
prostytucja w restauracjach i hotelach;
prostytucja w agencjach towarzyskich, salonach masażu, klubach typu peep -show;
seks na telefon (callgirls);
prostytucja ?w oknach?- charakterystyczna głównie w Holandii.
Prostytucja uwarunkowana jest splotem czynników społecznych, ekonomicznych, kulturowych i fizjologicznych. Według Bernsdorf 'a klasyczne teorie przyczyn prostytucji podzielić można na dwie grupy: teorie biologiczne i teorie społeczne. Urszula Świętochowska (socjolog) do czynników, które prowadzą do prostytucji zalicza:
-wadliwą strukturę rodziny;
-złą atmosferę wychowawczą w domu rodzinnym;
-niski poziom wykształcenia i brak przygotowania zawodowego;
-alkoholizm lub nadużywanie alkoholu w rodzinach prostytutek;
-zmienność środowisk wychowawczych;
-niski status materialny rodziny;
-niski poziom wykształcenia rodziców;
-wczesne rozpoczynanie życia seksualnego z przygodnymi partnerami.
Ważnym źródłem prostytucji dziecięcej jest stręczycielstwo i handel dziewczętami. Jak pisał Iwan Bloch, często zdarza się, że rodzice lub inni ludzie pozbawieni zasad moralnych celem uzyskania pieniędzy wykorzystują dziecko wprowadzając je w praktyki prostytucyjne i przyuczając do tego zawodu. W końcu XIX wieku w Berlinie oraz Paryżu coraz bardziej rozpowszechniała się prostytucja dziecięca. Nieprawdopodobne wprost informacje o postępowaniu kuplerek oraz ich związkach z policją ujawniono w roku 1906 w Wiedniu, na procesie jednej ze stręczycielek prowadzącej pod szyldem ?salonu mody? przez wiele lat dom publiczny, w którym dziewczęta były całkowicie pozbawione wolności, bite i pozbawione wynagrodzenia za swą ?pracę?.
Jak podaje W.Bernsdorf, statystyki zachodnioniemieckie wskazywały w połowie lat pięćdziesiątych XX wieku zmniejszenie się młodszych roczników wśród zarejestrowanych prostytutek. Jednakże w prostytucji potajemnej oraz wśród osób niesłychanie często zmieniających partnerów seksualnych udział młodszych roczników stawał się coraz większy. Także z badań amerykańskich wynika, że wzrasta udział młodszych dziewcząt w rozmaitych formach prostytucji ( niektóre z tych dziewcząt mają zaledwie po 13 lat ).
Przyczyny uprawiania prostytucji dziecięcej mogą być niezwykle złożone. Jak wynika z wywiadu udzielonego przez G.Siebera, psychologa i kryminologa, zamieszczonego w czasopiśmie ?Quick?, nieletnie uprawiają prostytucję nie w wyniku własnych decyzji, lecz dlatego, że zostały do niej przyuczone, namówione lub też spotkały kogoś, kto zmusił je do stosunków seksualnych z obcymi i starszymi ludźmi. Równie ważnym czynnikiem jest to, że pokazano dziewczętom, że za stosunki można otrzymać pieniądze i podarunki. Zwykle dzieje się tak, że rolę uwodzicieli i nauczycielek odgrywają albo starsze koleżanki albo mężczyźni, którzy nie radzą sobie
z dorosłymi prostytutkami i dlatego specjalizują się w prostytucji dziecięcej. Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy istnieją jakieś szczególne cechy osobowości, które czynią dziecko podatnym do uprawiania prostytucji. Bywa tak, że szczególnie
zagrożone są dziewczęta, które u dorosłych poszukują bezpieczeństwa, miłości i uznania. Wiele jednak zależy również od przypadku. Bowiem seks dziecięcy przejawiać się może w różnych formach, niekoniecznie bezpośrednio w stosunkach seksualnych. Dziewczęta uprawiające prostytucję widzą w swoim kliencie czasem przyjemnego starszego przyjaciela lub też sprawia im przyjemność świadomość, iż dla konkretnego dorosłego człowieka są one ważniejsze niż inne dziewczęta; czasem odgrywa pewną rolę chęć bycia dorosłym, a także radość z posiadania pieniędzy i możliwość kupowania różnych rzeczy dla siebie oraz podarunków dla innych.
Powszechnie wiadomo, iż środowisko społeczne w jakim wyrasta dziecko, a zwłaszcza rodzina konfliktowa lub rozbita, czyni dziewczynę bardziej podatną na uprawianie prostytucji. Jednak jak podaje G.Sieber, stopień zagrożenia uzależniony jest także od tego, czy dziecku stwarza się możliwość zadowalającego spędzania czasu wolnego w domu, możliwość rozrywki. Warto podkreślić, że istnieją znaczne szanse odwiedzenia małoletniej dziewczynki od uprawiania tej profesji. Problem tkwi w tym, żeby otoczenie dziewczynki w porę zdało sobie sprawę z takiej możliwości. Często jednak może to być trudne, ponieważ uzyskany standard życiowy, pieniądze otrzymywane za uprawianie prostytucji stanowią ogromną zachętę do dalszego jej uprawiania. Mało jest jednak rodziców, którzy to rozumieją oraz są w stanie zabezpieczyć dziecku należyty standard życiowy i własne pieniądze.
Problem prostytucji dziecięcej jest oczywiście bardzo złożony. Istnieje wiele dróg i mechanizmów, które doprowadzają małoletnie dziewczęta do uprawiania prostytucji, istnieje również wiele możliwości odwiedzenia ich od tego, jednak dużo zależy od najbliższego otoczenia, które powinno ten problem należycie zrozumieć.
Mężczyzna uganiający się za spódniczkami, bez względu na to czy posiada rodzinę, jest ojcem i mężem, nie budzi w społeczeństwie polskim jakichś szczególnych emocji. Kobieta podrywająca mężczyznę naraża się na potępienie. Szczególne gdy jej obiektem zalotów jest żonaty mężczyzna. Jednak warto się zastanowić czy w obu przypadkach stanowi to swoistego rodzaju zagrożenie?
Według mnie tak jest to zagrożenie, ponieważ coraz większa ilość kobiet i mężczyzn szukając partnera bierze pod uwagę status ekonomiczny osoby. Żonaty mężczyzna, czy też mężatka, utrzymujący rodzinę, są głównym obiektem zainteresowań młodych ludzi, ponieważ mogą również spełniać ?zachcianki? swych kochanków w zamian za dyskrecję. I nie chodzi tutaj zawsze o stały związek, tylko o czystą ?zabawę?. W weekendy i w dzień powszedni, na dyskotekowych salach i w biurowych zapleczach, w sposób wyrafinowany i nachalnie, wciąż i bez końca kobiety i mężczyźni polują na siebie. I nieważne, że on czy ona są już zajęci. Im bardziej zajęty i niedostępny obiekt zalotów, tym wydaje się atrakcyjniejszy. Kłusownicy seksualni- bo tak nazywają ich psychologowie ewolucyjni David Buss i David Schmitt- próbują zdobyć partnera, który już jest z kimś związany. Badania wskazują, że zjawisko nie należy do rzadkich. Około 40% mężczyzn i 30% kobiet rozbijało czyjeś związki. Czasem kłusownicy chcą w ten sposób zyskać kogoś na stałe. Okazuje się, że co czwarta osoba będąca obecnie w stałym związku, ?odbiła? wcześniej komuś swojego partnera. W większości jednak chodzi im tylko o przelotne romanse.
Kłusownicy w różny sposób uzasadniają swoje poczynania. Jedną ze strategii opisanych przez Schmitta i Bussa jest zaniżanie zalet rywala lub obciążanie go wadami. Często w ich relacjach pojawia się: ? bo żona go nie rozumie, wcale ze sobą nie śpią...? Jednak jakkolwiek by można było to uzasadnić, mamy do czynienia z ?kradzieżą?drogiej komuś osoby z wszystkimi tego konsekwencjami. Skutkiem tego seksualnego kłusownictwa są zerwane więzi, kłamstwo, zdrada, czyjeś łzy i cierpienie. Pozostają rozbite rodziny i osamotnione, zagubione dzieci. Kłusownicy nie liczą się bowiem z kosztami jakie ponoszą ich ?partnerzy? wraz z rodziną.
Uważam, iż tego rodzaju poczynania mogą stanowić w przyszłości bardzo poważne zagrożenie dla rozwoju rodziny. Jest to problem bardzo poważny, ponieważ z dnia na dzień w społeczeństwie polskim przybywa procent ludzi ?kłusujących?, a co za tym idzie zwiększa się liczba rozbitych rodzin.


BIBLIOGRAFIA
Kazimierz Imieliński, ?Manowce seksu-prostytucja?, Łódź 1990;
Encyklopedia Popularna PWN, Warszawa 1998
?Charaktery?,artykuł :?Ofiary kusicielki?, październik 2007