Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Wstęp
Praca to zajęcie, które w dzisiejszych czasach ma przynosić nam nie tylko satysfakcję, lecz przede wszystkim pieniądze, szacunek i poważanie u innych. Ma być naszą dumą, którą możemy się pochwalić i codziennie chodzić z podniesionym czołem. To wreszcie nasz przyszłość, która uprawiana codziennie zagwarantuje nam spokojna i dostatnią starość. Biznesmen, makler giełdowy, księgowa, sprzedawczyni, hydraulik, nauczyciel i wiele innych to zawody, w których praca może nam to wszystko zaoferować. Pilot, strażak, pielęgniarka- to o nich marzymy w dzieciństwie. Jednak rzeczywistość czasami jest brutalna.
Istnieje taki zawód, który choć uważany za jeden z najstarszych na świecie nie spełni naszych marzeń z dzieciństwa, nie przyniesie chluby, a tylko narazi pracujące w nim osoby na obelgi, drwiny, wstyd i poniżenie. Ten zawód to prostytutka. Osoba, która w zamian za korzyści materialne zaspokaja potrzeby seksualne swych klientów.
Kim są i dlaczego uprawiają ten proceder? Co łączy ?tirówkę? stojącą przy trasie szybkiego ruchu z ekskluzywną ?call-girl? z podmiejskiej willi, przejrzałą czterdziestolatkę z dwojgiem dzieci i dwudziestojednoletnią studentkę? Czy wspólnym mianownikiem wspomnianych kobiet są łatwe pieniądze, które można zarobić uprawiając nierząd i czy są one łatwe? Czy prawdziwe są obiegowe opinie o braku jakichkolwiek zasad moralnych wśród prostytutek? W końcu czy jest to zawód, który przynosi satysfakcję i z którym można wiązać plany na przyszłość?
W mojej pracy nie będę wystawiała opinii, nie stanę po żadnej ze stron, postaram się natomiast ukazać prawdziwe oblicze prostytucji. Zajmę się tym zjawiskiem całościowo, ukazując nie tylko jego korzenie i książkową definicję. Przede wszystkim dotrę do źródeł, czyli do samych prostytutek, dzięki czemu otrzymam bardziej realny obraz omawianego zjawiska.
Uwzględniając powyższe, pracę swą podzieliłam na cztery rozdziały. Pierwszy z nich ukazuje historię prostytucji, jej początek i ekspansję od najdawniejszych czasów aż do XX wieku. W drugim rozdziale przedstawiłam definicję, uwarunkowania, rodzaje prostytucji oraz zagrożenia jakie ze sobą niesie, a także aspekt prawny dotyczący tego zjawiska. Trzeci rozdział zawiera podstawy metodologiczne badań własnych. Pracę zakończyłam rozdziałem czwartym, w którym przedstawiłam zjawisko prostytucji w świetle badań własnych.
Rozdział I.
Historia prostytucji od czasów najdawniejszych do XX wieku.

1. Czasy przedchrześcijańskie
1.1 Starożytny Wschód. Grecja. Republika Rzymska.
Najstarsze korzenie prostytucji możemy odnaleźć w Chaldei, starożytnym państwie graniczącym z Mezopotamią. Właśnie w tym kraju rozwinęły się dwa rodzaje prostytucji. Pierwsza z nich- gościnna, rozpowszechniona była w części górskiej tego kraju, natomiast korzenie prostytucji kultowej wywodzą się z części równinnej. Po zjednoczeniu Chaldei przez późniejszego jej władcę Nemroda, oba rodzaje uległy przemieszaniu i stały się częścią kultu Wenus i Melitty. Szczególne tego efekty można było zaobserwować w mieście Babilon, które uznawane jest za kolebkę prostytucji. Obowiązywało tam prawo które zobowiązywało każdą kobietę, by co najmniej raz w życiu oddała swe ciało obcemu mężczyźnie za pieniądze, które później składane były w ofierze bogini Wenus. Odbywało się to w świątyni, której przed odbyciem swej powinności żadnej kobiecie nie wolno było opuścić. Informacje znajdujemy u Herodota, najstarszego zbieracza historycznych przekazów, którego kroniki pochodzą z 440 r.p.n.e. W trzy i pół wieku później świadkiem podobnego procederu był podróżnik Strabon. Opisuje on kobiety babilońskie oddające swe ciało mężczyznom traktowanym jako goście. Odbywało się to na poświęconej ziemi świątyni Melitty, dzięki czemu kobiety były pod ochroną bogini, z dala od rodzin i małżonków, którzy mogliby okazywać niezadowolenie. Jeden z historyków opisujących zdobycie Babilonu przez Aleksandra Wielkiego, tak opisuje to miasto: ?Nie było ludu bardziej zdeprawowanego niż ten ani też bardziej wyrafinowanego w sztuce rozkoszy i zmysłowości. Ojcowie i matki zezwalali swym córkom sprzedawać się za pieniądze ich gościom, a mężowie równie pobłażliwie odnosili się pod tym względem do swych żon.? I chyba właśnie te słowa są najlepszym dowodem zepsucia jakie panowało w kolebce prostytucji.
Kult Melitty dość szeroko się upowszechnił i objął swym zasięgiem, Azję i Afrykę, aż do Egiptu i Persji. Choć bogini ta występowała pod różnymi imionami ślady jej kultu, a co za tym idzie także i prostytucji, odnajdujemy w wielu starożytnych państwach.
W Armenii odpowiedniczką Melitty była Anaitis, w świątyniach której, za zapłatą miłosną gościnę otrzymywali cudzoziemcy. Jej słudzy i służebnice, którzy nie rzadko pochodzili z najszlachetniejszych rodów nie tylko nie musieli wstydzić się swej posługi, lecz co więcej dodawała im ona splendoru. Ze względu na swe erotyczne doświadczenie kobiety te były w oczach innych dobrym materiałem na żony.
W Syrii Melitta występowała pod postaciami Wenus i Adonisa, z których to często powstawał jeden wspólny kult. Fenicka Wenus nosiła imię Astarte i miała znamiona obojga płci. Miało to swoje plusy, gdyż pozwalało na przebieranie się mężczyzn za kobiety i odwrotnie, co szczególnie przydatne było przy najbardziej wyuzdanych orgiach i grach miłosnych dokonywanych podczas nocnych obrzędów pod przewodnictwem najwyższego kapłana.
Kolejnym miejscem związanym z kultową prostytucją był Cypr, gdzie świątynie oferujące swe usługi żeglarzom znajdowały się przeważnie nad brzegami morza, a sama prostytucja miała charakter głównie gościnny.
Także cała Azja Mniejsza była pod wpływem kultu Wenus zwanej także, prócz wyżej wymienionych imion, Uranią, Mitrą lub innymi symbolicznymi imionami, a pełne rozkoszy uroczystości wyprawiane na jej cześć rozpowszechniały prostytucję. Nie inaczej było w Zeli, Komanie, w Medii, Lidii, a w późniejszym czasie także i w Persji, gdzie prostytucja mocno zakorzeniła się w obyczajach, stając się jednocześnie nieodzownym elementem ówczesnego życia i obyczajów.

Egipt
Kolejnym państwem, które nie obroniło się przed prostytucją był Egipt. W kraju tym, na pierwszy rzut oka, nie było widocznych oznak ani prostytucji gościnnej ani kultowej. Była ona zwykłym źródłem utrzymania, chronionym przez prawo. Nałożnice dzięki uprawianemu procederowi nierzadko dorabiały się ogromnych fortun, a dzięki swojemu urokowi, niebanalnej urodzie oraz a może przede wszystkim dzięki swej mistrzowskiej wprawie w sztuce miłosnej były obiektem pożądania największych władców starożytnego Egiptu.
Niewidoczna lecz rozpowszechniona była także prostytucja kultowa. Czczona pod postaciami Ozyrysa i Izoldy- bóstw płodności i rozrodczości, zapożyczona została zapewne od Fenicjan. Wydaje się, że była ona zjawiskiem powszechnym, które to ze względu na swoją dochodowość, znajdowało się pod kontrolą kapłanów. Do najbardziej wyuzdanych i wyrafinowanych aktów dochodziło zazwyczaj w podziemiach świątyń, gdzie prawo dostępu mieli tylko wtajemniczeni.

Żydzi
Prostytucja, która panowała wśród Żydów na początku miała charakter gościnny a przejęta została od ludów Chaldei, z którymi Hebrajczycy sąsiadowali. Z czasem jednak, gdy zepsucie sięgnęło punktu kulminacyjnego, obłożona została ostrymi zakazami, a w najsurowszych przypadkach karana była śmiercią.
Do prostytucji wśród Żydów dochodziło już za czasów Mojżesza czyli ok. 2100 r.p.n.e. Jednakże Hebrajki zabronione miały paranie się tą profesją, dlatego też tamtejsze nałożnice pochodziły głównie z Syrii, Egiptu czy Babilonu. Duży wpływ na rozwiązłość Izraelitów miał pobyt w niewoli Egipskiej, gdzie wśród ludu Abrahama panowało ogromne zepsucie moralne i deprawacja. Dlatego też, po wyprowadzeniu swego ludu z niewoli, Mojżesz wśród nadanych od Boga przykazań, obłożył swych rodaków zakazami wynikającymi z potrzeby chwili: ?Nie cudzołóż? i ?Nie pożądaj żony bliźniego swego?, które to miały zapobiec rozwojowi haniebnego procederu i rozprzestrzenianiu się chorób wenerycznych. Jak daleko posunięte było zepsucie narodu żydowskiego powinien świadczyć fakt częstego współżycia płciowego zarówno mężczyzn jak i kobiet ze zwierzętami, co w obydwu przypadkach karane było śmiercią.
Wśród Żydów panowała również prostytucja obrzędowa zapożyczona od sąsiednich narodów, a związana głównie z kultem Ball- Peora. Czciciele tego bóstwa mogli za pieniądze spędzić chwile uniesienia nie tylko z kapłanami i kapłankami, lecz także ze zwierzętami które trzymane były w świątyni. Kult ten ze względu na choroby weneryczne roznoszone przez kapłanów próbowano zniszczyć jednak oparł się on prześladowaniom i istniał dalej, urządzając potajemne obrzędy dla wtajemniczonych.
Jeszcze raz w narodzie żydowskim prostytucja rozkwitła za rządów króla Salomona. Władca ten rozmiłowany w swych 700 żonach i 300 kochankach, wybudował wiele świątyń, w których prostytutki uprawiały swe rzemiosło. Proceder ten zakorzenił się w miastach, stał się instytucją uznaną i uznawaną przez prawo. Dzięki temu, nawet w państwach w których wcześniej rozwinęła się prostytucja, Izraelici uchodzili za biegłych znawców sztuki miłosnej.

Grecja
W starożytnej Grecji prostytucja kultowa pojawiła się wraz z zaistnieniem pierwszych bogów i ich świątyń. W państwie tym łączona była z kultami: Wenus- symbolizującej pierwiastek żeński i Adonisa przedstawiającego pierwiastek męski, które to bóstwa zostały zapewne zapożyczone z kultur Azji. Szczególnie czczona była Wenus, dla której wybudowano wielką ilość świątyń w całym kraju, przez co w poszczególnych regionach przypisywano jej różne imiona. Tak więc istniała Wenus Urania, Hetera, Peribasia- której imię miało przypominać o poruszeniach ciał wywołujących i wzmagających przyjemności, Salacia- nieczysta, Melanis- patronka nocy miłosnych, Mucheia- patronka złodziejskich pieczar, Decerto- szybkobiegaczka, Machanitis- rękodzielniczka, Kalipuge- o pięknych biodrach. Jednak najbardziej znaną i mającą najwięcej wiernych była Wenus Pandemos. Była ona pierwszym bóstwem, które przez nakaz Tezeusza czczono w Atenach, a której posągi miały tak prowokujący wygląd, że dawały podnietę do uprawiania nierządu. Czwartego dnia każdego miesiąca, prostytutki ateńskie godnie obchodziły święto swojej patronki, przeznaczając wszystkie zarobione wtedy pieniądze w darze swej bogini. Zdarzało się też, że nierządnice za zyski uzyskane ze swego procederu wznosiły świątynie Wenus, dzięki czemu mogły składać w niej ofiary, uczestniczyć w obrzędach ku jej czci, a bywało, że sprawowały w nich także role kapłanek. Najczęściej jednak ich zadanie sprowadzało się tylko do utrzymywania kapłanów, a uroczystości na cześć swej opiekunki zwane afrodyzjami lub alonami obchodziły we własnym gronie przy zamkniętych drzwiach. Obchody święta Wenus ściśle powiązane były z kultem Adonisa i były ze sobą połączone. Nierządnice chętnie przybywały do świątyń Adonisa gdzie część zarobionych z prostytucji pieniędzy składały w ofierze oblubieńcowi swej bogini.
Duże zyski płynące z prostytucji do świątyń i kapłanów, spowodowały usankcjonowanie i wprowadzenie legalnej prostytucji, z której część dochodów odprowadzano do kasy państwa. Otworzono również zakład użyteczności publicznej zwany wielkim domem nierządu, gdzie kupione za państwowe pieniądze niewolnice, świadczyły miłosne usługi. Miał on nie tylko dostarczać przyjemności, lecz także zapewnić poczucie bezpieczeństwa przyzwoitym mieszkańcom miasta. Wprowadzone prawo, odmawiało prostytutkom przywilejów jakie posiadali zwykli obywatele, natomiast nakazywało określone zachowanie. Często stosowano wobec nich odpowiedzialność zbiorową za popełnione przestępstwa przy czym większość oskarżeń była tylko pomówieniami, wśród których najczęściej pojawiał się zarzut bezbożności. Jednak nie tylko nierządnice traktowane były bezdusznie. Podobnie zachowywano się wobec ich dzieci, które spotykała powszechna pogarda. Nie miały one prawa dziedziczenia majątku, nie mogły przemawiać na publicznych zgromadzeniach i przede wszystkim nie były obywatelami Aten, a więc wyłączone były z obywatelskiej zbiorowości. Nie musiały także, utrzymywać swych zestarzałych rodziców, a hańbę jaka ich spotkała mogły zmazać jedynie zasługi oddane dla ojczyzny.
Prawo ateńskie rozróżniało trzy główne rodzaje nierządnic: dykteriady- znajdowały się najniżej w hierarchii, niejako wyrobnice prostytucji, auletrydy- pomocnice dykteriad, oraz hetery- będące klasą wyższą w swym zawodzie. Każda z tych grup miała swoje zakazy, prawa i przywileje. Najwyżej usytuowane w hierarchii hetery były wpływowe i bogate, usługiwały elitom społecznym tj. dowódcy wojskowi czy wysocy urzędnicy, posiadały możliwość wyboru klienta, a podlegały niemal wyłącznie Aeropagowi. Takich praw nie miały ani auletrydy zwane flecistkami, ani dykteriady. Pierwsze z nich wolnymi obywatelami i obsługiwały różnego rodzaju przyjęcia, na których swą muzyką, tańcem i śpiewem miały podniecać i rozpalać gości. Natomiast dykteriady były niewolnicami zamykanymi w domach publicznych, gdzie oddawały się każdemu, kto za to zapłacił. Zarówno jedne jak i drugie zazwyczaj były cudzoziemkami, które pozbawione były przywilejów obywatelskich.
W późniejszych wiekach podobnie jak ich przodków, Greków także charakteryzowało duże zepsucie obyczajowe z tym że, poprzez lata wpływów różnych narodów dostało zastrzyk świeżej i orientalnej pikanterii. A tak opisuje ich Weber- Demokrit: ?zachowali skłonność do nienaturalnych przyjemności [...] Greczynki są dziś wobec marynarzy równie życzliwe co w czasach nimfy Kalipso. Noszą zasłony nie tyle, by się za nimi ukrywać, co raczej przy ich użyciu uwydatniać swą urodę.?
Jednak pomimo zmysłowości jaka charakteryzuje Greków, prostytucja nie przetrwała tam próby czasu, w głównej mierze z biedy i braku klienteli.

Etruria i Rzym
Przed powstaniem cesarstwa rzymskiego na terenach Etrurii i Italii znano nie tylko prostytucję obrzędową, lecz także zarobkową i gościnną. Jako przykład możemy podać historię założycieli Rzymu- Romusa i Romulusa, którzy wychowani zostali przez nierządnicę o imieniu Akka Larencja zwaną wilczycą, ze względu na to, że swe usługi świadczyła w lesie. Za uzbierane pieniądze zakupiła ziemię, na której zbudowano miasto Rzym, a na jej cześć ustanowiono specjalne święto o nazwie Luperkalia. Obchodzono także inne święto zwane Floraliami, które to swe miano przyjęło od imienia prostytutki Flory. Święto to stało się swoistą własnością nierządnic i okazją do rozpustnych widowisk.
W Rzymie podobnie jak w innych krajach prostytucja ściśle związana była z kultem Wenus. Pomimo że przybierała ona różne przydomki jak np. Wenus Kloacina, czy Wenus Vitrix, a ich świątynie odwiedzane były zależnie od intencji, to jednak prostytucja z nią związana przybierała przyzwoitsze formy i tolerowana była głównie na pożytek kapłanów. W odróżnieniu od innych kultur w Rzymie święta ku czci Wenus obchodzone były z należytym szacunkiem, bez obscenicznych aktów i orgii. O ile sam odprawiany rytuał nikogo nie gorszysz, o tyle jego kontynuacja w domach prywatnych była okazją do najrozmaitszych ekscesów miłosnych i rozpusty.
Jednak prostytutki rzymskie usługiwały także i innym bożkom dużo bardziej zepsutym tj. Kupidynowi, Priapowi, Mutinusowi, Tutanie czy innym. Łączyło je natomiast jedno: podczas wszystkich obchodzonych na ich cześć świąt, prostytutki zgodnie z tradycją, część zarobionych wtedy pieniędzy oddawały w podzięce bogom.

1.2 Cesarstwo Rzymskie.
W Rzymie zamieszkiwało ogromne rzesze kobiet publicznych dlatego też było dużo miejsc do uprawiania prostytucji. Istniały w zasadzie dwa rodzaje domów publicznych. Pierwsze, przeznaczone wyłącznie do uprawiania prostytucji, zwane lupanarami, oraz drugie- lokalne- udzielające jej schronienia pod rozmaitymi pretekstami i poniekąd ukrywające ją, jak łaźnie, tawerny, szynki itp.
Burdele zazwyczaj posiadały kilka celek bez okien, z wejściem przysłoniętym kotarą. Pokoiki były tak małe, że mieściło się zaledwie jedno łóżko. Na ścianach widniały malowidła, przedstawiające sceny o treści odpowiadającej charakterowi miejsca. Ogólnie wnętrze cel lupanaru nie zachwycało ani swą świeżością, ani bogactwem.
Jeśli chodzi o same prostytutki , to ważnym elementem ich stroju była blond peruka. Oprócz włosów zmieniały one także swoje imię. Musiały również przestrzegać zakazów odróżniających je od przyzwoitych kobiet. Nie wolno im było nosić długiej wstążki- jaką mężatki obwiązywały swe zaczesane włosy, nie wolno było nosić luźnej narzutki sięgającej do kostek. Na ogół w pracy przebywały całkiem nago lub były otulone przezroczystym woalem.
W Rzymie zaczęła się tworzyć rejestracja prostytutek. Próbowano stworzyć legalną prostytucje i podporządkować ją określonym przepisom. Oddano ja pod kontrolę edylów. Władze starały się w pewnym stopniu ograniczyć prostytucję i ustalić obowiązujące ją normy prawne. ? Piastujący swe urzędy z woli ludu edylowie starali się z jednej strony pozostawić prostytutkom jak najwięcej swobody, z drugiej jednak pilnie strzegli, by nie zdominowały one uczciwych kobiet i wyraźnie odróżniały się od nich. Dlatego uznali prostytucje za obiektywnie istniejący przejaw życia społecznego, któremu wszakże należało nadać swoiste piętno, mające uzmysłowić wszystkim jego nieprzyzwoitość?.
Kobiety, które zamierzały zacząć handlować własnym ciałem, miały obowiązek zgłosić się do edylów w celu uzyskania odpowiedniego zezwolenia. W ten sposób powstała rejestracja dziewcząt. Kobieta, która już raz znalazła się na tej liście i jej imię zostało splamione, nie mogła się oczyścić. Prostytutki zaś, które uprawiały swój zawód bez rejestracji z reguły karane były grzywną, a niekiedy wypędzane z miasta.
Edylowie przestrzegli także, aby dziewczęta publiczne nosiły odpowiednie stroje i fryzury. Był też zwyczaj co do obuwia- prostytutki musiały nosić na gołych nogach pantofle lub sandały, związane pozłacanymi rzemykami. Gołe nogi były znakiem, że kobieta zajmuje się prostytucją. Nierządnice zobowiązane były również do przestrzegania wielu innych zakazów np. w pewnych okresach nie wolno im było nosić purpury i złota. Na ogół jednak przepisy dotyczące strojów obowiązujących prostytutki ulegały częstym zmianom.
Wszystkie kobiety prostytuujące się w Rzymie dzieliły się na dwie główne kategorie- Meretrices i Prostibulae. Pierwsze pracowały tylko nocą, drugie także i za dnia.
Oto kilka przykładów prostytutek:
ALICARIAE- młynarki- dziewki uliczne, szukające szczęścia przy wejściach do bud i namiotów młynarskich, przy których sprzedawały placki z pszennej mąki. Placki te miały kształt męskich i żeńskich organów płciowych.
BLITIDAE- wykonywały swe rzemiosło na wolnym powietrzu.
BUSTUARIAE- prostytutki cmentarne.
CASORITAE- prostytutki wynajmujące małe chatki.
COPAE- przebywały w szynkach i oberżach.
DIOBOLAE- najbardziej nieszczęśliwe spośród wszystkich kobiet- stare i wychudzone, czasami kalekie, oddawały się za marne pieniądze.
FORARIAE- wieśniaczki przybywające ze wsi do Rzymu, aby się sprzedać.
GALLINAE- kury- wychodząc od klienta kradły mu co się dało.
DELICATEA- pieszczoszki-odwiedzały w domach rycerzy, modnisiów i bogaczy.
IUNICES- nierządnice z wielkimi piersiami.
LUPAE- wilczyce- włóczyły się nocami.
DORIDES- paradowały całkiem nago.
QUADRANTARIA- najniższa kategoria prostytutek.
QUASILLARIAE- ubogie służące.
SCORTA- najprymitywniejsze kurwy.
SUBURRANAE- dziewczyny z przedmieścia.
SCHOENICULAE- sprzedawały się głównie niewolnikom i żołnierzom.
NANIAE- od 6 roku życia uczono haniebnego zawodu.
CIRCULATRICES- wszystkie wałęsające się dziewczęta.
CHARYBDES- pozbawiały młodzież zdrowia, pieniędzy i czci.
PRETIOSAE- to te, które czatowały głównie na sakiewki swoich klientów.

Pojawiła się także w Rzymie prostytucja w wielkim, eleganckim stylu. Oddające się jej kobiety określano ? dobrymi nierządnicami?. Jak pisze Pierre Dufour: ? Bez obaw można było pokazywać się z nimi publicznie, a nawet adorować je, chociaż tak jak i inne prostytutki okryte były niesławą. Kochankami tych kobiet- bywały znane osobistości (...) Tworzyły one arystokrację wśród prostytutek i podobnie jak to było w Grecji, wywierały znaczący wpływ na modę, obyczaje, sztukę i nauki (...) Nigdy jednak nie starały się zapanować nad polityką i sprawami państwa(...)? . Nierządnice te noszone były przez niewolników w lektykach, miały mnóstwo bransolet i pierścieni na rękach, dużo kolczyków, przepasek i spinek do włosów. Trochę uboższe prostytutki chodziły pieszo, ale też pięknie wyglądały. Żadna z kurtyzan tej rangi nie figurowała w rejestrze edylów.
Wszelkiego rodzaju usługi prostytutek spowodowały fatalne skutki zdrowotne. Nastąpiła gwałtowna ekspansja chorób wenerycznych. Bardzo często chore osoby były pozostawiane praktyce wróżek i znachorek, ponieważ choroby weneryczne przynoszą hańbę swoim ofiarom. Lekarze starożytni raczej nie zajmowali się leczeniem chorób wenerycznych, ponieważ lud uważał je za skutek klątw bogów. Dlatego chorzy ludzie zwracali się o pomoc do czarownic i stosowali terapię dyktowaną przez najciemniejsze przesądy. Badanie i leczenie chorób wenerycznych stało się głównym przedmiotem działalności lekarzy rzymskich dopiero w II w. n. e. Z czasem lekarze coraz lepiej poznawali wszystkie te choroby i podchodzili do nich coraz bardziej racjonalnie. Należy przypuszczać, iż prostytucja i choroby weneryczne, które tak ściśle są ze sobą związane były w jednakowym stopniu powszechne.

2. Czasy chrześcijańskie.
Chrystianizm postawił sobie za zadanie usunięcie dawnych wierzeń i zastąpienie ich jednym kultem, mającym uzasadnienie w moralności ludzkiej i boskiej. Przede wszystkim musiał sprzeciwić się prostytucji i przed dokonaniem zmiany wierzeń religijnych, zmienić ludzkie obyczaje.
Już pierwsi apostołowie głosili wstrzemięźliwość i czystość jako najważniejsze zasady nowej nauki. Dzieło Jezusa miało na celu odnowę moralną świata i nauczenie ludzkości szacunku do samego siebie. Wiele wysiłku wymagało od apostołów i ich następców ustanowienie zasady wstrzemięźliwości. Za podstawową cnotę chrześcijan uznano czystość obyczajów. Gdyby apostołowie nie głosili jej nieustannie, sami przyczyniliby się do dalszego rozpowszechnienia prostytucji. Dzięki ich naukom, wiele jednak prostytutek porzuciło swój haniebny zawód, by poświęcić się godnemu życiu. Zaczęły więc szukać zbawienia i odmieniły całkowicie swe poprzednie życie.
Chrześcijanie tak bardzo szczycili się swoja czystością, iż zostali prześladowani. I właśnie w tym okresie doszło do przymusowego uprawiania prostytucji. Skazane na nią były zwłaszcza młode chrześcijanki- jeszcze dziewice. Ten straszny nakaz stosowany był szczególnie wobec kobiet odmawiających brania udziału w kulcie pogańskich bogów.
Oprócz tego Kościół chrześcijański walczył z szerzącymi się sektami, które powodowały rozprzestrzenienie się zafałszowanej nauki chrześcijańskiej. Jedne z pierwszych sekt, które wstrząsnęły chrześcijaństwem nie dbały o zachowanie czystości, uprawiali homoseksualizm- usprawiedliwiając to miłością chrześcijańską. Ludzie ci życiem swym dawali zły przykład wszelkiego bezwstydu. Wszystkie sekty stawiały sobie za cel zaspokojenie pożądań zmysłowych i posłuszeństwo naturalnym instynktom. Jedna z sekt ( Adamici) nie godzili się, aby stosunki płciowe swoich wiernych były utrzymywane w tajemnicy, to też nie tylko wydali zgodę na publiczne odbywanie aktów płciowych, lecz nawet je zalecali. Ich dzika rozpusta usprawiedliwiana była tym, iż dusze ludzkie nie wstąpiły w ciała po to, by doznawać kary, lecz aby korzystać z wszystkich rodzajów przyjemności.
Chrześcijaństwo wydało walkę prostytucji, ale napotkało opór własnych wiernych, którzy byli jeszcze pod wpływami pogańskich kultów. Przesadna wstrzemięźliwość grozi gwałtowną rozpustą, do której końcu doszło. Manifestowała się ona w formie prostytucji kultowej i legalnej. Pierre Dufour cytuje słowa Świętego Cypriana: ? Nie było już żadnej pobożności wśród chrześcijan, żadnej dyscypliny w ich obyczajach, mężczyźni fryzowali brody, kobiety pudrowały twarze. Człowiek stworzony na podobieństwo Boga tak bardzo się znieprawił, iż nawet farbował swe włosy. Używano wszelkich sztuczek, by mamić prostych ludzi. Chrześcijanie oszukiwali swych własnych braci. Zawierano małżeństwa z niewierzącymi, szerzyła się też prostytucja?.
Wszelkie wysiłki kościoła, by zlikwidować oddawanie czci dawnym bożkom i uprawianie kultowej prostytucji pozostało próżne. Cesarze chrześcijańscy robili wszystko, aby wytępić widoczne ślady pogaństwa. Nakazywali burzenie świątyń, obalanie posągów i prześladowali kapłanów.

2.1 Francja od XI wieku do końca XIX wieku.
Frankowie byli ludem, którzy nie uznawali żadnej wyższości kobiet. Nie były one otoczone szczególnym szacunkiem, podlegały władzy ojców lub mężów. Trudno jest wytropić jakiś widocznych śladów prostytucji wśród tego prymitywnego i surowego ludu. Nie nakłaniali żon, córek, ani niewolnic do prostytuowania się, gdyż byli o nie ogromnie zazdrośni. Mężczyźni mieli prawo zadania śmierci kobiecie, więc jeśliby dopuściła się cudzołóstwa od razu by została zabita.
Najcięższą obrazą dla kobiety było oskarżenie jej o prostytucję. Zgodnie z kodeksem, ten kto publicznie nazwał dziewczynę nierządnicą, musiał zapłacić karę bądź udowodnić swój zarzut.
Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy frankowie zaczęli podbijać nowe tereny. Na początku nie mieszali się prawie z podbitymi przez siebie Galoromami. Zachowywali swoje obyczaje, religię, a także sposób życia. Nie ulegali wpływom cywilizacji napotkanej w opanowanych miastach. Prostytucja, która istniała w miastach galoromańskich istniała nadal, bez przeszkód. Prawdziwe mieszanie się obyczajów i ras nastąpiło wówczas, gdy Frankowie przyjęli chrześcijaństwo. Pod władzą Merowingów- w ciągu dwóch stuleci, ukształtowała się pierwotna Francja. Prostytucja oficjalnie nie była uznawana, ale mimo to rozpusta była dość powszechnym zjawiskiem. Kościół nie zezwalał, aby Frankowie oprócz żon, swoim starofrankijskim obyczajem posiadali konkubiny. Jednak nie chcąc się poddać takiemu ograniczeniu, w ukryciu trzymali nałożnice. Kiedy kościół był już zmęczony tą walką, bo nie dawała ona rezultatu, wówczas tolerował takie zwyczaje, uważając je za mniej szkodliwe od publicznej prostytucji. Pierre Dufour pisze: ? Wszystkie kobiety należące do kręgu rodziny, żona, konkubiny i niewolnice, przebywały w wewnętrznej części siedziby, do której nikt nie miał prawa wstępu bez pozwolenia pana domu. Tą przeznaczoną dla nich część Galoromanie nazywali gineceum?. Ok. X wieku nazwą ? gineceum? zaczęto określać domy publiczne.
Dopiero w czasach Ludwika VIII powstało pierwsze rozporządzenie królewskie dotyczące prostytucji. Wcześniej jednak żaden król nie pozostawił po sobie zbioru praw. Spowodowane to było tym, iż królowie zmieniali się zbyt szybko i czuli się zbyt niepewnie na tronie, by poświęcić wiele czasu i uwagi poprawie publicznych obyczajów. Tak więc prostytucja rozrastała się coraz bardziej. Zaczęła nawet przenikać klasztory. Sobory i synody nie były w stanie opanować namiętności mnichów- a wybuchały tym gwałtowniej, im bardziej usiłowano je poskromić. Wprowadzono zatem celibat i zakazano kobietom wstępu do klasztorów męskich, męskich mężczyznom do żeńskich. Grzegorz VII w jednym z listów z 1047 roku skierowanych do francuskich biskupów pisał: ? Podeptaliście prawo i sprawiedliwość. Przyzwyczailiście się do popełniania najobrzydliwszych występków. Zamiast świecić przykładem pogrążyliście się całkiem w grzechu?. Wprowadzenie celibatu spotkało się z dużym oburzeniem. Wielu księży oświadczyło, że woli zrezygnować z urzędów duchowych, niż z małżeństw lub swoich konkubin.
Wszystkie takie zachowania księży miały bardzo zły wpływ. Ludzie świeccy gorliwie naśladowali rozpustnych mnichów. Zapanowała niewyobrażalnie wielka rozpusta i homoseksualizm, którym przesiąkły wszystkie warstwy ludności. Występowało również kazirodztwo. Miało rozmaite, odrażające formy. Matki obcowały z dziećmi, bracia z siostrami, ojcowie z córkami. I nie należało to wcale do rzadkości. Rozpowszechniane było również zabijanie płodów i niemowląt. Przygotowywano mikstury, które czyniły kobiety bezpłodnymi, a mężczyzn niemęskimi. Tworzona także napoje miłosne, które miały zwiększyć potencje płciową. Równie obrzydliwe było zaspokajanie swej żądzy ze zwierzętami: psami, krowami, świniami, gęsiami itp. Ludzi takich karano śmiercią razem ze zwierzętami, gdyż obawiano się by w wyniku stosunku z człowiekiem nie zrodziły potworów.
Epoka średniowiecza mimo wielkiego zepsucia obyczajów, nie znała prostytucji legalnej. Uchodziła ona raczej za obraźliwą dla społeczeństwa. Nie należy jednak mówić, iż pokątnie miała niewielki zasięg, gdyż najbardziej rygorystyczne środki zapobiegawcze nie były w stanie jej całkowicie zniszczyć. Lupanary publiczne należały do rzadkości i istniały w miejscowościach, miejscowościach których władza książęca lekceważyła je. Istniały też takie prostytutki, które pracowały indywidualnie (nie przebywały w domach publicznych), pracując na własny rachunek i ryzyko. Starały się aby ich zajęcie było tajemnicą.
Świetną kryjówką dla prostytutek okazał się plac Juliana, w którym pierwsi królowie mieli swoja siedzibę. Filip August chcąc wypędzić stamtąd nierządnice otoczył cały plac murami. Także w pobliżu murów miejskich wiele zakątków stało się siedliskami prostytucji. Filip August mówił: ? Kobiety sprzedajne rozsiadły się na obrzeżach miasta i w jego zaułkach, by tam oddawać się każdemu po niskich cenach, nie odczuwając przy tym wstydu ani żalu?. To jedyny trzynastowieczny fragment literacki, który mówi nam o zapłacie jaką pobierały nierządnice. Były one bardzo niskie, ponieważ była wielka konkurencja.
Warto by było jeszcze wspomnieć o prostytucji, która chroniła się w tak zwanych Bordeaux i Clapiers. Spotykały się one z klientami do godziny obowiązkowego wygaszenia ognia i płaciły za to miastu określony podatek.
W czasach średniowiecza każde rzemiosło miało własna cząstkę miasta. Prostytutki jednak nie chciały zamykać się w jednej tylko dzielnicy- chciały opanować całe miasto. To często powodowało konflikty między nimi a policją obyczajowa. Lecz one mimo rozporządzeń, wyroków czy brutalnej przemocy wobec nich, stawiały zażarty opór. Nie stały one w ciemnych i brudnych uliczkach, wręcz przeciwnie, w przestronnych i dobrze widocznych. Prefekt policji dążył do tego, aby wszystkie kobiety lekkich obyczajów uprawiały swój zawód jedynie w domach publicznych, znajdujących się przy wyznaczonych placach i ulicach. Prostytutki miały zakaz nabywania domów na ulicach zamieszkanych przez spokojnych mieszczan. Ulice, które już były zamieszkane przez nierządnice, zostawały zamykane na noc bramami. Ceny czynszu na takiej ulicy były tam nadzwyczaj wysokie.
Filip August był pierwszym królem, który wydał przepisy dotyczące ubiorów. Zrobił to z zamiarem społecznego zróżnicowania. Można było dzięki temu poznać pochodzenie, rangę i zamożność danej osoby. Można więc przypuszczać, że ustalił jaki strój mają nosić kurtyzany, aby nie ubierały się na wzór przyzwoitych kobiet. Jednak do naszych czasów zachowało się tylko rozporządzenie prefekta Paryża z roku 1360. Prostytutki miały zakaz noszenia złotych pasków, srebrnych ozdób, ?przyzwoitych? futer, pereł, srebrnych klamer przy butach oraz innych drobiazgów. Naruszenie tego przepisu groziło konfiskatą oraz więzieniem. Miały 8 dni na pozbycie się zakazanych rzeczy. Po upływie tego czasu, jeśli nie pozbyły się rzeczy, trafiały do więzienia. Trudno im było zrezygnować z ozdób i upiększeń, dlatego wprowadzały niewielkie modyfikacje stroju, aby ominąć przepisy. Konfiskowanie niedozwolonej odzieży i ozdób musiało przynosić dość duże zyski, które wpływały na rzecz skarbu państwa. Takich rozporządzeń dotyczących ubioru, było we Francji jeszcze bardzo wiele. Stawały się one z czasem coraz bardziej surowsze.
Władze Francji zakazały uprawiania prostytucji legalnej, gdy zaczęły rozprzestrzeniać się choroby weneryczne. Pojawiły się zarządzenia lekarskie, a wszystkie prostytutki objęto nadzorem lekarskim. Dochodziło do tego, że zamykano domy publiczne, a kobiety w nich pracujące pod groźbą bardzo surowych kar, musiały przestać uprawiać swój zawód. Zdarzało się też tak, ze kurtyzany były wyganiane z miast albo zamykane w więzieniach, aż do ustąpienia epidemii. Największą epidemią okazał się syfilis i pomimo środków zapobiegawczych podejmowanych przez władze kościelne, państwowe i miejskie, stawał się publiczną plagą. Osoby, które mogły być podejrzane o to, że są zarażone, były usuwane ze stolicy. Osoby już zarażone, miały zakaz opuszczania swych domów. Bezdomni zarażeni, byli kierowani do specjalnych przytułków. Chociaż zdarzało się wiele leczeń, choroba ta i tak się szybo rozprzestrzeniała. Ludność zdrowa z obawy przed zagrażającą chorobą, domagała wyizolowania wszystkich zakażonych. Lecz wypędzenie chorych poza mury Paryża, spowodowały tylko przenoszenie się choroby na coraz to nowe części kraju.
Prostytucja, która tak szybko się rozprzestrzeniała znalazła też swoje miejsce na dworze królewskim. Chociaż stare francuskie powiedzenie głosiło, że dwór królewski jest dla ludu zwierciadłem obyczajów, było to stwierdzenie dalekie od prawdy. Formy prostytucji dworskiej zmieniały się w zależności od gustów i skłonności panującego króla. Na przykład o Karolu VI mówiono, że ma tyle kochanek , ile rok ma dni. Franciszek I raczej starał się, aby jego życie seksualne było tajemnicą z obawy przed skandalem. Potajemne schadzki były ukrywane nawet przed najbliższym otoczeniem. Gdy harem dworski nie wystarczał, Franciszek I potrafił szukać przyjemności na ulicy. Nie mniej zepsuty dwór był za panowania Henryka II. Jak pisze P. Dufour: ? Na dworze tym znane były wszelkie odmiany prostytucji, wszelkie wyuzdanie i rozwiązłość, wszelkie sposoby poniżania kobiety, (...)?. To dwór królewski jako pierwszy przyswajał sobie nowe ?zabawy?, później zarażał nimi lud, zamiast być wzorem dla swoich poddanych. Francja nie była nigdy tak pogrążona w ?burdzie? jak w XVI wieku. Dworskie życie deprawująco oddziaływało na obyczaje warstw niższych- mieszczan i plebsu. Lud z łatwością ulegał pochodzącej z dworu demoralizacji. Inny przykład dał Ludwik XV, który nie ukrywał swoich męskich pragnień i ulegał całkowicie swym skłonnością. Jego kochankami były nie tylko dorosłe kobiety, ale także młode dziewczynki- nieletnie. Kiedy stawały się ciężarne lub zaczynały go nudzić, zastępował je innymi. Wszystkie dziewczynki trzymał w eleganckiej rezydencji zwanej ermitażem lub Jelenim Parkiem. Miały od 9 do 18 lat. Uczono je tańca i obycia w towarzystwie. Ukrywano przed nimi, że mają zostać kochankami króla. Starano się stwarzać pozory, że Jeleni Park to dom wychowawczy dla dziewcząt. Kiedy chciano przedstawić Ludwikowi jakąś nową dziewczynę, nakazywał zaprowadzić ją do bocznego skrzydła pałacu, by móc z nią spędzić cały dzień. Taki ? zakład? króla gorsząco wpływał na obyczajowość tamtych czasów. Stał się szkołą prostytucji, przez którą przewijały się dziewczynki. Kiedy już król je wykorzystał i wracały do społeczeństwa, często oddawały się rozpuście jakiej z wyrachowaniem ich uczono. Można by przytoczyć wiele jeszcze przykładów tego rodzaju, gdyż duża liczba królów ulegała swym słabościom, otaczając się dużą ilością kochanek.
Trochę inaczej wyglądała prostytucja w XIX- wiecznej Francji, gdyż przykładów jej nie trzeba szukać na dworze królewskim, ani też w kręgach arystokracji, lecz w środowisku mieszczańskim. Chęć skosztowania wygodnego życia, bieda czy lekkomyślność były głównymi przyczynami powstawania prostytucji w XIX wieku. Każda dzielnica Paryża ma swojego inspektora policji, który zajmuje się prostytucją. Dba on o porządek, czy kobiety zachowują się poprawnie, czy mają zezwolenie do wykonywania zawodu i czy nie unikają przewidzianych badań. Kobiety mieszkające samotnie muszą robić badania co 14 dni, a te z domów publicznych- co tydzień. Dom publiczny zapewnia dziewczynom utrzymanie i ubranie, ale musi ona oddawać im większą część pieniędzy. Są na ogół źle traktowane i żadnemu klientowi nie mogą odmówić.
Prostytutki zaliczane do niższej kategorii, które pracują nielegalnie, najczęściej obsługują żołnierzy. Włóczą się w pobliżu koszar i oddają się za jakiś drobiazg lub jedzenie. Dość liczne są także prostytutki złodziejki, które współpracują z kieszonkowcami. Wywołują zbiegowisko wokół klienta i same opróżniają jego kieszenie.
Zjawisko prostytucji odbiło się także w literaturze. Utwory w literaturze francuskiej zawsze obfitowały w utwory nieprzyzwoite, frywolne i bezwstydne, aby tylko podniecić czytelnika. Wśród autorów można wymienić: George Sanda, Balzaka, Eugeniusza Sue, Henriego Murgera czy Gustawa Flabuerta. Prostytucja stała się głównym tematem francuskiej powieści, która przedstawia ją jako coś modnego, wobec której uległy bywa rozum, obyczaje i przyzwoitość. Następne lata przyniosły jeszcze większe pogorszenie obyczajowości społecznej. Utwory literackie wręcz sławiły prostytucję. Temat prostytucji przeniknął również do rysunku, malarstwa, rzeźby, muzyki i teatru, służąc szerzeniu bezwstydu.

3. Czasy chrześcijańskie do końca XIX wieku.
3.1 Romanie. Słowianie. Ludy germańskie Europy Północnej.
Italia
Po upadku państwa rzymskiego, Italią władali chrześcijanie. Wyznawcy Chrystusa z zakorzenioną w sobie moralnością próbowali walczyć z rozpustą i prostytucją na terenach dawnego cesarstwa. Jednakże skutki ich działań były skromne, gdyż zaspokajanie brudnych potrzeb było zbyt kuszące. Wydawałoby się, że powstanie państwa Kościelnego w 755 r. może zmienić istniejącą sytuację lecz nic bardziej mylnego. Kolejni papieże nie tylko nie walczyli z prostytucją i z towarzyszącymi jej zbrodniami lecz jeszcze bardziej ją potęgowali przez osobiste w nich uczestniczenie, a zbrodnie i łajdactwa jakich się dopuszczali oburzały społeczeństwo. Także dwór papieski rozsmakował się w najróżniejszych formach rozpusty w niczym nie odstając od swych zwierzchników: ?Rzym nie tylko był stolicą chrześcijaństwa i papiestwa, lecz wierny swej przeszłości z czasów cesarstwa, stał się nową wieżą Babel, szkołą nie obyczajowości dla całej Europy. [...] Bardzo liczny kler, prowadzący próżniacze i wygodne życie, zajmował się w głównej mierze zaspokajaniem swych pożądliwości przez co wnosił zgorszenie we wszystkie kręgi społeczeństwa. W klasztorach męskich i żeńskich rozpusta była nieraz większa niż w domach publicznych, mordowano w nich też bezkarnie noworodki gdyż ci, którzy powinni sądzić wszelakie zbrodnie, sami dopuszczali się ich jako pierwsi.? Właśnie taki obraz państwa kościelnego trwał niezmiennie przez kolejne wieki nie poddając się wpływom ani kolejnych papieży ani epok historycznych. Co więcej, obwarowywana kolejnymi statusami papieskimi prostytucja w domach publicznych miała się coraz lepiej. Prawa te odnawiane lub częściowo zmieniane przez kolejnych władców Rzymu, legalizowały sam proceder, określały miejsca w jakich można go było uprawiać, kary za stręczycielstwo i znęcanie się nad prostytutkami, ubiory w jakich mogły się pojawiać oraz nakładały na nie podatki. Zyski osiągane z tego procederu doprowadziły do tego, że nawet sami papieże otwierali przybytki rozkoszy, a od ich dzierżawców pobierali wysokie opłaty.
W późniejszym czasie w celu zachowania podstaw przyzwoitości, prostytutki próbowały częściowo maskować się ze swym procederem. Upodabniając się do szanowanych obywatelek przyjęły za swój znak rozpoznawczy kanarka w klatce, który stawiany w oknie domu miał symbolizować uprawianą przez jego panią profesję. Tak zamaskowana, z pobłażaniem duchowieństwa i policji mogła dalej funkcjonować stwarzając warunki zarobkowe dla niezliczonej liczby kobiet. Jakby dopełnieniem tego wszystkiego byli mężczyźni rajfurzący własnymi żonami i córkami, czy też zarabiające za plecami swoich mężów żony, które dla zaspokojenia własnych potrzeb wybrały właśnie taki rodzaj zarobkowania.
Nawet po tym jak w drugiej połowie XIX w. Rzym stał się stolicą jednoczących się Włoch, sytuacja nie uległa polepszeniu, a w swym zepsuciu i nie obyczajności mógł on być złym przykładem dla innych stolic Europy.
Jak widać, dzięki możliwości zaspokajania lubieżnych zachcianek i ogromnym zyskom z niej płynącym, choć publicznie zwalczana, prostytucja przetrwała do czasów współczesnych mając Rzym za swoją niejako opokę. Podobnie sytuacja miała się w innych wielkich miastach Italii takich jak Florencja, Wenecja czy Neapol gdzie rozprzestrzeniającą się prostytucją próbowano brać w ryzy prawa. Jednak niewiele dobrego to przyniosło przez co miasta włoskie słynęły w całej Europie z ogromnego rozpasania i rozpusty.

Hiszpania
Wydawałoby się, że w Hiszpanii prostytucja nie natrafiła na podatny grunt, który dawałby jej szanse rozwoju. Od najdawniejszych czasów była ona mocno tępiona, a za jej uprawianie groziły surowe kary od chłosty po sprzedaż w przypadku niewolnicy lub wypędzenie z miasta, a w średniowieczu nawet śmierć. Przyłapani na swym procederze kuplerzy musieli poślubiać swe podopieczne a kościół odmawiał im rozgrzeszenia. Jednak nie powstrzymało to prostytucji od rozpowszechnienia się na Półwyspie Iberyjskim. Stała się ona zjawiskiem powszechnie występującym, dlatego też już w XV w. Narzucono jej rygor administracyjny, a surowe kary groziły każdemu kto ich nie przestrzegał. Wprowadzono także obowiązkowe badania prostytutek. Jednakże w 1625 r. ponownie zabroniono uprawiania grzesznego procederu i zamknięto wszystkie domy publiczne. Z biegiem czasu jednak przepis ten przestał być respektowany czego skutkiem była ogromna fala syfilisu która nawiedziła Hiszpanię w początkach XIX w. W 1860 r. ustał wszelki nadzór nad prostytucją, którego jednak pewne formy próbowano ponownie wprowadzić w życie. Należy wspomnieć, że wg Gonzaleza Fragozy (La prostitution en las ciudades) w stolicy Hiszpanii - Madrycie ok. 930 kobiet parało się prostytucją za pieniądze. Jednak nie są informacje potwierdzone, gdyż inne źródła podają, że ich liczba wynosiła odpowiednio: 2000, 17000 lub nawet 34000 kobiet, które w mniejszym lub większym stopniu utrzymywały się z prostytucji.

Portugalia
W Portugalii podobnie jak w Hiszpanii prostytucja także była surowo zabroniona. Kuplerów przyłapanych na swym procederze karano chłostą, zsyłką do Brazylii a nawet śmiercią. I nawet dość mocne wpływy francuskie, które można było zaobserwować w Portugalii nie były w stanie tego zmienić. Kraj mocno katolicki, w którym kobiety w życiu codziennym stroniły od mężczyzn oparł się pokusie prostytucji, która nie znalazła w Portugalii odpowiedniego gruntu do rozwoju.

Anglia
Pojawienie się prostytucji na Wyspach Brytyjskich przypisywane jest najazdom najpierw Rzymian, a następnie Normanów, co doprowadziło do zepsucia tamtejszych obyczajów. Później prostytucja w Anglii rozwijała się niemal identyczne jak w innych krajach Europy. Zły przykład dawali władcy, a inne warstwy społeczeństwa szły w ich ślady.
Już w XII w. pojawiła się, obwarowana listem żelaznym, legalna prostytucja, a ustawa parlamentu z tego samego wieku zezwalała na działanie łaźni, które jak wiadomo w tamtych czasach pełniły funkcje burdeli. Ta sama ustawa, precyzowała prawa obowiązujące prostytutki oraz określała stawki i zasady na jakich mogły działać owe przybytki rozkoszy. Obok łaźni w XVIII w. w Londynie zaczęto zakładać domy publiczne, które początkowo oferowały swe usługi świadczyły tylko bardziej zamożnej klienteli. W wielu innych miastach prócz wyżej wymienionych prostytutki swe usługi świadczyły także w szynkach, tawernach, knajpach, domach gry, pensjonatach, kawiarniach czy herbaciarniach. Jednak to nie tylko istnienie tych przybytków miało wpływ na pogorszenie obyczajów w Anglii. Dużą w tym rolę odgrywali bogaci Brytyjczycy powracający z Indii. To właśnie oni posiadając ogromne fortuny, na wzór orientalny utrzymywali osobiste haremy czego przykładem może być lord Baltimore, który ze swoimi utrzymankami podróżował po całej Europie. Zwyrodnienie angielskich sfer wyższych doszło do tego stopnia, że powszechne było w śród nich utrzymywanie garsonier, do których sprowadzano kochanki. Niejednokrotnie dochodziło do aktów pedofilii, gdyż dla angielskich panów lubujących się w dziewicach, 8 czy 9 letnie dziewczynki były pożądanym towarem. Właśnie dla zaspokojenia potrzeb swych klientów powstawało wiele firm kuplerskich, które wynajdowały i sprowadzały ?smakowite kąski? z najodleglejszych zakątków kraju. ?Towar?, który dostarczano, gdy tylko ktoś sobie tego zażyczył, mógł posiadać ?atest cnoty? czyli świadectwo od lekarza o posiadaniu przez dziewczynę dziewictwa. Młode i naiwne, nie rozeznane w zawiłościach wielkiego świata, wpadały w sieci nierządu, z których niezwykle trudno było się wyrwać. Zazwyczaj ?pierwszy raz? przechodziły pod wpływem środków odurzających, później zaś, nie mając innego wyjścia, z obawy przed hańbą i wściekłością rodziny lub z braku perspektyw, stawały się młodym narybkiem w domach publicznych Londynu i całego kraju lecz nie tylko. Czasami wysyłane były do burdeli na kontynencie- szczególnie do Belgii i Francji , gdzie w lęku i poniżeniu oddawały się prostytucji. Dla ratowania owych ?zbłąkanych owieczek? powstawały najróżniejsze zakłady jak choćby Szpital Magdalenek czy Lock- Asylum, które miały pomagać w resocjalizacji prostytutek.

Rumunia
Rumunia jako niepodległy kraj istnieje od 1878 r. kiedy to wyrwała się spod panowania cesarstwa otomańskiego. Wieloletnie zniewolenie spowodowało głębokie wymieszanie się kultur katolickiej Europy z muzułmańską Azją. Rozwojowi prostytucji w tym kraju sprzyjało to, że: ? przeciętnego Rumuna cechowała typowo romańska zmysłowość, wschodnia lubieżność i słowiańska pożądliwość płciowa? cytując słowa Dufour (Historia prostytucji tom III). Prostytucja bardzo szybko się upowszechniła, a sam Bukareszt, będący stolicą kraju, mógł być pod tym względem porównywany z resztą Europy, tym bardziej że wiele wzorców najbardziej wyszukanej rozpusty pobierano z samego Paryża. Domy publiczne znajdowały się pod nadzorem policji, zaś kobiety tam pracujące co tydzień musiały przechodzić badania lekarskie. Jednak szeroko rozpowszechnione łapownictwo pozwalało ominąć ten nakaz czego skutkiem był szerzący się powszechnie syfilis.

Holandia
W przypadku Holandii podobnie jak i w innych państwach do rozwoju prostytucji przyczynili się w głównej mierze władcy, którzy poprzez pobłażliwe podejście dali jej możliwość upowszechnienia się w społeczeństwie. Za ich przykładem podążyli możnowładcy, jak również duchowni, którzy nie zważając na nauki kościoła, oddawali się grzesznej rozkoszy.
Pierwsze domy publiczne zaczęły powstawać w XV w. jednak ze względu na same prostytutki, odwiedzających je klientów oraz krwawe sceny do jakich tam dochodziło, budziły one wśród sąsiadującej z nimi ludności mieszane odczucia. Mieściły się one na peryferiach miast, prowadzone były za specjalnym przyzwoleniem władz, a żonaci mężczyźni nie mieli do nich wstępu. Reformacja kościoła przeprowadzona w Holandii zakazywała prostytuowania się oraz prowadzenia burdeli, a zarówno świadczenie jak i korzystanie z usług kobiet ?lekkich obyczajów? było karane. Jednak był to tylko stan przejściowy, gdyż w późniejszym czasie ponownie przyzwolono na działanie domów publicznych. W XIX w. Hadze wydano specjalne rozporządzenie dla domów uciech znajdujących się w obrębie miasta. Szczegółowo opisano w nim procedury jakim musiały poddawać się prostytutki w celu uprawiania swojego rzemiosła, a były to m.in. utworzenie i wpis do specjalnej książeczki, a także inne nakazy które regulowały zasady funkcjonowania tych przybytków. Prócz domów publicznych działały w Holandii także domy gry, które w istocie oferowały takie same usługi.

Rosja
Państwo ruskie, choć założone zostało w 862 r. swą wielkość uzyskało dopiero w XV w. Kiedy to połączył je w całość Iwan Wasiliewicz. Rosja pomimo tego, że przez kolejnych władców rządzona była twardą ręką, jeśli chodzi o prostytucje w niczym nie różniła się od krajów Europy Zachodniej. Sypialnie carów odwiedzane były przez liczne metresy, z tą tylko różnicą od zachodu, że na cesarskim dworze powszechna była prostytucja męska. Podczas panowania kolejnych cesarzowych ?urząd? jej faworyta- jak nazywano ówczesnych kochanków- był niezmiernie dochodowy i gwarantował duże wpływy polityczne, a dostępujący tego zaszczytu hojnie obsypywani byli podarkami. Nie bez znaczenia był też wpływ jaki dworscy kochankowie wywierali na swe władczynie, dlatego też nieustannie knuto intrygi w celu zajęcia miejsca w łożu imperatorki. Deprawacja i zły przykład jakie płynęły z góry, ujemnie wpływał na społeczeństwo rosyjskie, a były wymarzonymi sprzymierzeńcami dla rozpusty i nierządu. Dlatego też, brak obyczajowości można było zauważyć wszędzie: w restauracjach, łaźniach czy sklepach. A tak panującą tam atmosferę opisuję E. B. Lanin (Impresje Rosyjskie): ?[...] w jednej z najlepszych restauracji petersburskich w obecności grona kobiet z najwytworniejszego towarzystwa oraz najbardziej wpływowych osobistości cesarstwa, odbyła się taka orgia, odbywały się tak wyuzdane sceny, iż gdyby jakiś malarz realista przedstawił to ze szczegółami, płótno jego, jako wysoce nieestetyczne, można byłoby powiesić jedynie pośród wulgarnych karykatur.? Jak widać powszechnie panujące zepsucie było ogromne. Żeby oddać całość ówczesnej deprawacji panującej w Rosji trzeba dodać że nie oszczędzała ona nawet tak ważnych komórek społecznych jak rodzina czego potwierdzenie stanowi taki oto opis uzyskany z zapisów publicznych: ?wielu Rosjan współżyje ze swoimi siostrami lub ciotkami, inni cudzołożą z własnymi matkami bądź córkami albo nawet poślubiają matki czy siostry.? (Zbiór dokumentów państwowych III. N. 60 Cf ).
W Rosji podobnie jak w innych państwach zjawisko prostytucji nieodłącznie związane było z domami publicznymi. W samym Petersburgu w 1870 r. ich ilość szacowano na 270. Szczególnym zjawiskiem tam panującym był handel ?żywym towarem?. Dla zapewnienia odpowiedniego standardu usług skupowano prostytutki z całej Europy i zwożono je do Rosji, gdzie później musiały odpracowywać poniesione przez kuplerów koszty. Świadczyły one swe usługi także w łaźniach, jednak w domach publicznych zobowiązane były do okresowych badań.

Polska
W Polsce prostytucja szerzyła się głównie w wyższych kręgach, a Polacy często nazywani byli ?Francuzami Północy?. Istniała tam na równi z prostytucją dozwoloną prawnie- z domów publicznych- także prostytucja skryta, przez co modelowo była ona podobna do struktur prostytucji panującej w Rosji. Natomiast podobne formy do austryjackich przyjął nierząd w Galicji z tą tylko różnicą, że nagminny był tam handel kobietami.

Czechy
Będąc częścią cesarstwa austro- węgierskiego pod względem prostytucji znacznie różniły się od reszty imperium, gdyż w Pradze podobnie jak i w innych czeskich miastach mogły legalnie funkcjonować domy publiczne. Do tego dodać trzeba że czeszki nie były zbyt pruderyjne i dość chętnie zarabiały uprawiając prostytucje. Właśnie to sprawiło, że były one często spotykane w burdelach całego cesarstwa.

3.2 Ludy germańskie Europy Środkowej.
Niemcy i Austro- Węgry
Wraz z coraz częstszymi kontaktami ludności germańskiej z krajami Europy Zachodniej doszło do upadku obyczajowości i rozwoju prostytucji. Wybryki panów feudalnych i rycerstwa, a także rozpasanie w miłosnych ekscesach duchowieństwa stało się istotną przyczyną zakorzenienia się tego procederu wśród ludności, która niegdyś chwalona była za swe dobre obyczaje. Szczególnie postawa kleru była wysoce naganna: ?Wyższe duchowieństwo prześcigało się w wraz z rycerstwem, z którym zresztą tworzyło jedną warstwę społeczną, w pogoni za przyjemnościami życia, w nieprzyzwoitościach i rozwiązłości, dając tym samym pociągający przykład niższym kręgom ludności i zatruwając, tak w Niemczech, jak i w innych krajach ich życie smrodem swych sutann i habitów. Jakże bardzo zwykły kler musiał się poczuć uprawniony do występku, słysząc jak w roku 1273 biskup Liege przechwalał się jawnie przy stole, iż nałożnicą jego jest przeorysza i że w ciągu dwóch lat urodziło mu się czternaścioro bękartów. Klasztory męskie zmieniały się stopniowo w siedliska wszelkiej nieprawości, w których nie tylko bezczelnie panoszyła się zwykła rozpusta, lecz także odbywały się orgie zboczeń seksualnych. W klasztorach żeńskich nie działo się wcale lepiej. Wiele z nich uchodziło po prostu za burdele, dostępne dla zdziczałej szlachty i nie starało się nawet ukryć skutków swego rozpasania [...]?, a powyższy cytat z (Historii kultury i obyczajów niemieckich, str. 144) Johannesa Scherra niezmiernie obrazowo opisuje ich deprawacje i aż nadto wystarczy za jakikolwiek komentarz.
Niewiele lepiej działo się na dworach cesarskich zarówno Austro- Węgier jak i Rzeszy. Długo trzeba by było rozpisywać się na temat pozamałżeńskich rozkoszy jakim oddawali się kolejni władcy, a których owoce można było spotkać na dworach niemal całej Europy. Aby przybliżyć rozpustę niejednokrotnie panującą na dworach trzeba dodać, że władcy ci często brali przykład z Francji czy Włoch gdzie rozpusta i zepsucie występowały w najbardziej gorszącej formie.
Taki przykład płynący z warstw uprzywilejowanych musiał wpłynąć na deprawację i zgorszenie obyczajowe ludności. O ile w większych miastach cechy rzemieślnicze broniły czystości i walczyły z prostytucją, o tyle na prowincji rozwijała się ona w najlepsze. Już w średniowieczu zaczęto otwierać domy publiczne, które nierzadko otrzymywały różne przywileje, a w niektórych miastach prostytutki otrzymywały prawa obywatelskie i niekiedy mogły się zrzeszać we własnym cechu. Przeważnie musiały poprzez strój odróżniać się od zwykłej ludności. Prostytutkami mogły być tylko kobiety z innych miast, lecz nie mogły one świadczyć swoich usług mężczyzną żonatym, duchowieństwu i Żydom, czego przestrzegano jedynie wobec tych ostatnich.
W celu ujęcia w karby procederu prostytucji niektóre z największych miast Rzeszy opracowało regulaminy funkcjonowania domów publicznych. Jasno określające zasady dla burdeli samych prostytutek. Było to zgodne z duchem czasów, gdyż większość europejskich metropolii, próbując walczyć z chorobami wenerycznymi wprowadzała takie regulaminy. Przeciwnie jednak do nich rzecz miała się w Wiedniu w którym, choć istniały różne zakłady świadczące usługi erotyczne, żadnych ram prawnych nie wprowadzono.

Indie
W Indiach ze wzglądu na panującą tam ogromną nędzę, prostytucja występowała dość powszechnie. Rodzice za odpowiednią kwotę pieniędzy sprzedawali swoje dzieci, które zasilały bądź to haremy możnowładców, które liczyły czasami nawet po kilkaset kobiet, bądź to domy publiczne. Szczególnie ważna wydaje się być rola prostytutek funkcjonujących przy garnizonach wojskowych. Każdy z nich dbał o odpowiednią liczbę ?stacjonujących? tam kobiet oraz o dopływ do nich ?świeżej krwi? utrzymujący wysoki standard usług. Nierządnice oferujące swe usługi żołnierzom żyły w znacznie lepszych warunkach niż pozostała ludność, a część z nich wietrząc w tym wzrost zysków, przechodziła na chrześcijanizm. Także dla cywilów prostytucja była równie dostępna co dla wojskowych, a znalezienie przybytku rozkoszy nie stanowiło większego problemu. Poza kobietami pracującymi w burdelach istniały grupy kobiet, które oddawały się prostytucji religijnej. Służyły one jako tancerki, oddając swoje ciało mężczyzną ze swych lub wyższych kast społecznych. Wszystkie świątynie hinduskie posiadały swe tancerki, które w hierarchii religijnej usytuowane były za kapłanami. Prócz świątyń wykonywały one swój proceder tańcząc w domach prywatnych czy taż zabawiając gości pana domu.

Turcja
Prostytucja w Turcji istniała od najdawniejszych czasów, z tym , że początkowo w odróżnieniu od europejskiej funkcjonowała na zasadzie niewolnictwa i haremów. Licznie prowadzone przez Turków wojny powodowały dopływ nowych niewolników. Często zdarzało się, że porywane były kilkuletnie dzieci, białego koloru skóry, które po wychowaniu sprzedawane były do haremów. Tam żyły w zamknięciu, gotowe do spełnienia nawet najbardziej wyrafinowanych zachcianek erotycznych swego pana. W późniejszym czasie w Turcji pojawiły się także domy publiczne funkcjonujące na wzór europejski w których zarówno ?towar? jak i klienci pochodzili ze Starego Kontynentu. Nie oznacza to jednak, że kobiety tureckie nie uprawiały nierządu za pieniądze, jednakże swe usługi świadczyły nie przybyszom, za co ci mogli być ukarani a miejscowej ludności.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej
Będąc przez długi czas azylem dla przestępców i awanturników Stany Zjednoczone stały się, poprzez brak obyczajowości i moralności dobrym terenem do rozwoju prostytucji, a istniejący tam system niewolniczy dawał jej szersze pole manewru. Szybki rozwój gospodarczy jaki nastąpił w tym kraju spowodował równie szybki wzrost prostytucji. Pomimo braku prawnej regulacji tego procederu i braku legalizacji domów publicznych, w wielkich miastach można spotkać całe ulice burdeli, w których oferowany jest cały asortyment usług. Dużą część kobiet w nich zatrudnionych stanowiły Europejki i Chinki, którymi handlowano równie często co towarami codziennych potrzeb. Amerykańska prostytucja prócz szybkiego wzrostu charakteryzowała się falą zachorowań na syfilis.

Chiny i Japonia
Istotną część historii prostytucji stanowią Chiny. W kraju tym nierząd został zalegalizowany i objęty przepisami prawnymi już w 720 r. p.n.e. Dlatego też, znajdująca się pod protekcją prawa i mająca dużą swobodę, bardzo się rozwinęła i przetrwała do naszych czasów. Istniały w Chinach dwa rodzaje domów publicznych: zwykłe burdele zwane niebieskimi domami oraz przycumowane nad brzegami rzek- statki kwiatów. W dużych miastach jak np. w Pekinie istniały całe ulice domów publicznych, niezwykle wytwornie wyposażone, które nie podlegały żadnej kontroli sanitarnej. Dostępność oraz powodzenie jakim cieszyły się wśród klientów chińskie prostytutki spowodowało, że ich ?koleżanki po fachu? omijały ten zakątek świata. Dlatego też, w odróżnieniu od innych krajów w Chinach nie spotykano zbyt często prostytutek z Europy. Właśnie przedstawione walory sprawiły, że Chinki były szczególnie chętnie wywożone do innych krajów w tym do USA, świadcząc usługi w tamtejszych burdelach.
W podobny sposób jak w Chinach, sprawa prostytucji miała się w Japonii, z kilkoma jednak różnicami. Dla japończyków związek sprzedajny niewiele różnił się od małżeńskiego, dlatego też w tamtejszym społeczeństwie uprawianie prostytucji nie uchodziło za czyn haniebny, a same nierządnice często wychodziły bogato za mąż. Także sama japonki nie widząc w tym procederze nic zdrożnego, pozostawały w kraju, w czym różniły się od chętnie emigrujących z kraju Chinek. W Japonii prostytucja także została usankcjonowana prawem, dlatego w oczach ułożonego społeczeństwa, przestępstwem podatkowym była sama zdrada małżeńska. Po wprowadzeniu przepisów, państwo zobowiązane było do wykupywania- od chcących tego rodziców- dzieci, które po wychowaniu, w czasie którego uczyły się m. in. czytania i pisania, zostawały prostytutkami i pracowały na rzecz państwa. Usługi swe świadczyły w dwóch rodzajach przybytków: domach kwiatów lub kwiaciarniach. Jednakże żadne z nich nie zmykało drogi młodym japonkom do normalnego życia, stanowiąc jedynie enklawy gdzie kawalerowie znajdowali przyszłe żony.