Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Już od niepamiętnych czasów młodzież szkolna sprawiała trudności wychowawcze nauczycielom i rodzicom - już wtedy podejmowano odpowiednie kroki w tej sprawie.
Tłumaczono młodzieży, że jej zachowanie nie jest na miejscu i powinna się zastanowić nad tym co czyniła.
Młodzi ludzie dostrzegali swoje błędy i wszystko szło w niepamięć.

W dzisiejszych czasach dorośli nie posiadają kontaktu z osobami wkraczającymi w dorosłe życie, nie potrafią słuchać, doradzać i pomagać ? jest to smutne dla każdego młodego potrzebującego pomocy człowieka.

Tyle się słyszy o przemocy wśród dorastającej młodzieży, narkotykach w szkołach i pijących alkohol dzieciach.
Psycholodzy rozgłaszają na całym świecie, że rodzice tracą kontakt ze swoimi pociechami niestety tych apelów nikt nie słyszy ? czasami mam wrażenie, że dorośli nas nie zauważają !

Dopiero gdy coś narozrabiamy i przychodzą ze wszystkich stron pisma w sprawie naszego zachowania interesują się nami ! niestety nie tak jak my byśmy tego chcieli ? zaczynają się kazania, kłótnie i kszyki, a my pragniemy szczerej rozmowy i pomocy z ich strony.

Wpadamy w złe towarzystwo sięgamy po narkotyki i alkohol ? chcemy stać się dorośli i próbujemy radzić sobie sami, tułamy się po ulicach szukając szczęścia wśród nieznanych nam dotąd doświadczeniach życia.

Młodzież jest nie szczęśliwa ponieważ nie radzi sobie z wieloma trudnościami, które stają jej najczęściej na drodze do szczęścia np : szkoła ? ten stres związany z ocenami i promocją do klasy następnej.

Na terenie całej Polski znajduje się ogromna ilość szkół.
Młodzież uczęszcza do nich obowiązkowo ? prawo mówi o tym, że szkoły średnie są nieobowiązkowe ? nie zgadzam się z tym ponieważ w obecnych czasach bez matury niema możliwości zdobycia jakiejkolwiek pracy.

W murach szkół dzieją się różne sprawy, o których dorośli nie mają pojęcia. Młodzież jednym słowem robi co chce !
Jedni chodzą do szkoły po to, aby wzbogacać się i to nie w dodatkową wiedzę tylko w pieniądze rodziców osób za straszonych, natomiast inni by kupić narkotyki i inne świństwa.

Oczywiści istnieją niewielkie grupki osób, które nie czynią zła i są ofiarami !
Na świecie istnieje wiele rodzajów narkotyków, które trafiają w ręce młodych i zagubionych ludzi, stanowi to ogromny problem w społeczeństwie. Obecnie narkomania stała się największym zagrożeniem dla dorastającej młodzieży.

Z badań socjologicznych wynika, że dotyczy ona wszystkich środowisk, zarówno biednych jak i bogatych, na wsiach i w miastach. Właściwie niema takiej grupy społecznej, która nie byłaby nią dotknięta. Problem ten staje się coraz większym rynkiem zbytu dla narkotyków z różnych stron świata.

Nie przeczę, że w mojej szkole niema problemu z narkotykami bo tak nie jest - uczniowie różnych klas zażywają różnego rodzaju środki odurzające i twierdzą, że im to nie szkodzi.
Na szczęście nie zauważyłam żadnej osoby, która byłaby pod wpływem jakiegoś świństwa podczas zajęć lekcyjnych.

Mogę się założyć o wszystko co mam na własność, że gdyby któryś z nauczycieli przyuważył jakiegoś ucznia bądź też uczennicę to długo by nie zabawił w mojej szkole ! - i w tym tkwi cały problem.

Według mnie kadra szkoły jest po to, aby stanowić pomoc uczniom w każdej sytuacji - niestety tak nie jest !
Moim lekarstwem na negatywne skutki narkomanii w społeczeństwie szkolnym jest znaczne wsparcie ze strony dorosłych czyli nauczycieli i rodziców.
Gdybym tylko mogła mieć jakiś wpływ na zmianę sytuacji we współczesnych szkołach to zajęła bym się przede wszystkim niewiedzą i niedowierzaniem rodziców na temat narkotyków i ich działaniu.
Według mnie to co dzieje się w szkołach na terenie całej Polski związane jest w dość dużym stopniu z dyskryminacją jaka panuje w obecnym czasie.

Szkoła jest skupiskiem wielu środowisk bytu, uczęszczają do niej różne osoby z różnych rodzin - jedni chodzą ubrani dosłownie po zęby w markowych ciuchach, natomiast drudzy ubierają się w ciuchy po starszym rodzeństwie.
Ten fakt stwarza konflikty pomiędzy młodzieżą szkolną - powstaje zazdrość i wywyższenie ? młodzież tak nie chce żyć jedni i drudzy pragną równości dlatego moim największym marzeniem jest to, aby odpowiednie władze państwa wprowadziły do wszystkich szkół średnich tzw. Mundurki - odznaczające każdą szkołę !

Skończyły by się przynajmniej problemy we wszystkich placówkach szkolnych z dyskryminacją ubioru - młodzież czułaby się równa !
Kolejny problem to przemoc na terenie szkół !
Według mnie agresja w śród współczesnej młodzieży bierze się z niepowodzeń w życiu poza szkolnym.

Wiele osób uczęszczających do szkół na terenie całej Polski pochodzi z tzw. Rodzin patologicznych ! takie osoby najczęściej są zamknięte w sobie ? posiadają swój własny świat. Często nie idzie im dobrze nauka ? boją się wyrażać swoje uczucia myślą, że nikt ich nie chce !

Moim zdaniem ich odczucia są bez podstawne ponieważ w większej części społeczeństwo interesuje się nimi, powstają różnorodne placówki, które oferują swoją pomoc ? wystarczy się do nich zgłosić !

Dzieci z rodzin, w których dominuje alkohol i przemoc od strony rodziców ? nie lubią przebywać w domu, gdy wychodzą odreagowują się najczęściej jest to niestety szkoła !

Osoby te wyładowują złość na kolegach i koleżankach ? stwarzają nieprzyjemną atmosferę, a otoczenie jest wrogo nastawione. Wówczas wkracza do akcji pedagog szkolny ? próbuje do nich dotrzeć, tłumaczy wiele spraw.

Najczęściej bywa tak, że na terenie szkoły powstają tzw. Małe i duże grupy zwane ?przestępczymi? są to na ogół zbuntowane dzieciaki niemiejące żadnego celu w życiu, szaleją po szkole terroryzując pozostałych uczniów ? wyzysk i te sprawy.
Grożą pozostałym napotkanym osobą, każą przynosić do ?Budy? cenne przedmioty z domów, które można sprzedać.
Grupy młodych osób rządzących w szkole zwykle są zamieszane w zawikłane sprawy z narkotykami i przynależą do ulicznych gangów ! potrzebują pieniędzy na kolejne ?działki? zmuszają młodszą grupę wiekową do okradania własnych rodziców z pieniędzy, które ciężko zarobili.

Według mnie przemoc w szkołach można zlikwidować tylko w jeden sposób mianowicie udowodnić zbuntowanej młodzieży, że można inaczej żyć ? wyciągnąć do niej pomocną dłoń, której tak potrzebuje, utworzyć placówki dla tych wszystkich, którzy nie mają gdzie się podziać i umożliwić im odnalezienie w sobie dobrych cech ludzkich.

Myślę, że częste wizyty i rozmowy z psychologiem, który doskonale rozumie ich problemy i chce pomóc ? na pewno odniósł by swój zamierzony efekt !
Po krótkim namyśle stwierdzam, że jestem tylko zwykłą 18-letnią dziewczyną, która zauważa całą masę negatywnych zjawisk działających w środowisku szkolnym.

Niestety nie jestem w stanie zapobiec wszystkim dlatego żyję nadzieją, że ktoś bardziej wpływowy ode mnie zajmie się tą ważną sprawą ? bo czym był by ten świat gdyby nie rozwijająca się młodzież ?