Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Spoglądając na problemy trapiące ludzkość różnych dziejach historii nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ich istota pozostaje niezmienna. Ludzie już od niepamiętnych czasów postępują według określonych wartości. Człowiek przeważnie sam nakreśla sobie swój własny system moralny i etyczny jednak bardzo często z różnych powodów większych lub mniejszych łamie go, przez co ponosi konsekwencje.
Problem ten znajduje swoje odzwierciedlenie w literaturze, której pewne motywy bezustannie powracają już od czasów starożytnych. Jednym z nich bardzo charakterystycznym a zarazem trudnym do jednoznacznej interpretacji jest motyw winy i kary, który przewija się przez wiele epok począwszy od początków naszej kultury przez antyk, średniowiecze, odrodzenie, romantyzm, pozytywizm a kończąc czasach współczesnych.
Istnieją różne definicje pojęcia winy i kary. Według słownika winą nazywamy: „Wykroczenie, występek, grzech, przyczynienie się do czegoś złego. Jednocześnie możemy pojmować jako odpowiedzialność za dany czyn. Karą natomiast jest to: ”środek represyjny lub wychowawczy stosowany względem osób, które popełniły przestępstwo lub naruszyły normalny moralne bądź obyczajowe”. Rodzi się pytanie: co popycha nas do popełnienia zbrodni? Dlaczego dokonując złych wyborów lub uczynków nie potrafimy sobie poradzić z ich konsekwencjami? W duszy człowieka od zawsze istniał konflikt między dobrem, a złem. Wina i jej konsekwencja są wynikiem posiadania przez człowieka wolnej woli. Tak, więc zło zostało stworzone i jest rezultatem niewłaściwego jej użycia. Ale zawsze za popełnione winy czeka nas kara. Jeśli nie za życia to po śmierci…
Powyższy problem w bardzo obrazowy sposób został przedstawiony już w Biblii, kiedy to pierwsi rodzice zgrzeszyli a grzech ich zdecydował o dziejach ludzkości.
Żyli w Raju-Adam (człowiek) i Ewa (pramatka) posiadali wszystko, byli szczęśliwi. Nie wolno im było jedynie sięgnąć po owoc z drzewa wiadomości dobra i zła. Wiedza ta należała, bowiem do Boga. Jak wiemy, wąż skusił Ewę, ta zaś zerwała jabłko i uraczyła nim Adama. Tak Biblia odnotowuje pierwszy akt nieposłuszeństwa ludzi wobec Boga.. Grzech Adama i Ewy był świadomym naruszeniem przez nich porządku ustalonego przez Bożą miłość i mądrość dla ich dobra i dla dobra całej ludzkości. Dzięki temu porządkowi życie na ziemi mogło być rajem nie tylko dla nich, lecz i dla wszystkich pokoleń. Raj został jednak zamieniony przez pierwszych rodziców w miejsce, w którym będzie żył grzeszący i cierpiący człowiek. Pierwsi rodzice znali bowiem dobrze Boże pouczenia, wiedzieli, jak mają postępować. Z tego powodu mogli się przeciwstawić pokusie szatana i jego kłamliwemu zwodzeniu. Ta dobra znajomość należnego postępowania oraz umocnienie przez łaskę spowodowały, że wina pierwszych rodziców była bardzo wielka. Ich grzech był bardzo ciężki z powodu pełnej wolności działania. Przed upadkiem bowiem, dzięki darowi harmonii wewnętrznej, pierwsi rodzice nie odczuwali żadnych pożądliwości, czyli nic w ich wnętrzu nie pobudzało ich do grzechu. Z powodu wielkiej winy następstwa ich grzechu były bardzo poważne. Zniszczyli oni swoją jedność z Bogiem i pozbawili się darów pozaprzyrodzonych, krzywdząc tym samym i siebie, i całą ludzkość. Za swoje przewinienie musieli zapłacić surową cenę- wygnanie z raju a także odtąd przez ich występek człowiek żyje w trudzie i mozole, musi ciągle pracować na chleb, kobieta doświadcza ból rodzenia, mężczyzna bierze udział w okrutnych wojnach. Wszystko, dlatego, że aktem wolnej woli człowiek wybrał niewierność wobec Stwórcy, sprzeciwił się swemu Panu.


Inne znakomite ujęcie problemu można dostrzec w Antyku. Jest to okres literacki, w którym powstało najwięcej dzieł związanych z tym tematem.
Mit Prometejski opiewa dzieje Prometeusza- tytana, który ukochał ludzkość. Ulepił on pierwszego człowieka z gliny i łez. Prócz ciała dał mu też duszę złożoną z kilku iskier wykradzionych z rydwanu słonecznego. Aby wzmocnić pierwszych ludzi Prometeusz podarował im ogień, który wykradł z Olimpu. Dzięki temu człowiek mógł bronić się przed zwierzętami i rozwijać się. Jednak postępowanie Prometeusza nie podobało się Zeusowi, dlatego zesłał on na ziemię Pandorę z jej puszką, która zawierała same nieszczęścia. Sprytny Prometeusz nie otworzył jej, ale zrobił to jego brat Epimeteusz. Następnie półbóg przechytrzył Zeusa i ludzie od tej pory mogli składać bogom w ofierze gorszą część zwierząt hodowlanych. Zeus postanowił go ukarać. Zeus kazał przykuć go do skał Kaukazu gdzie codziennie sęp wyjadłam mu wątrobę, która w cudowny sposób odrastała. Prometeusz, twórca i dobroczyńca człowieka za swój czyn poniósł dotkliwą karę. Nieśmiertelny tytan, sprzeciwiając się bogom, próbował wydrzeć ich tajemnicę i wiedzę, aby dać człowiekowi wolność i niezależność. Jego ofiara dla człowieka jest bezinteresowna, a kara, którą musiał ponieść za swój czyn- długa i bolesna.
Następny utwór, który świetnie obrazuje zagadnienie tematu to „Makbet” Williama Szekspira.
„Makbet” jest wielkim dramatem o żądzy władzy, chorobliwej ambicji, namiętnościach ludzkich i zbrodni. Ukazuje też znikomość ludzkiego życia, ułudę wartości, do których śmiertelnicy przykładają dużą wagę.
Tytułowy bohater był tanem i krewnym szkockiego władcy- króla Dunkana. Poznajemy go, gdy w bitwie pod Farres walczy jako jeden z jego obrońców. Gdy po zwycięskiej walce wraca do domu wraz ze swoim przyjacielem Bankiem pojawiają się przed nim trzy czarownice. Przepowiadają mu różne zaszczyty a na ich szczycie- królewską koronę. Od tej chwili nasz bohater stracił spokój ducha. Zaczyna się wahać i zastanawiać czy może skoro władza leży w zasięgu ręki może powinien zabić króla i jako jego bliski krewny objąć po nim tron? Tymi przemyśleniami dzieli się z żoną. Lady Makbet utwierdza go w jego zamiarach oraz wmawia mu, że trzeba pomóc przeznaczeniu. W końcu Makbet zabija. Z wrażliwego człowieka przemienił się w tyrana. Straszna była cena, jaką przyszło mu zapłacić za ten czyn. Zamiast oczekiwanej radości z tego, że zrealizował swój plan i jest blisko upragnionej władzy, niemal od razu spada na niego ogromne poczucie winy, Wyrzutu sumienia, które rozdzierają jego serce są rodzajem kary za popełnioną zbrodnię. Odważnego do tej pory człowieka ogarnia strach: słyszy głosy, każdy szmer budzi jego niepokój. Wkrótce i Lady Makbet ponosi za swoją winę surową karę- popada w obłęd. Przykład Lady Makbet znakomicie obrazuje, jak brak poszanowania dla najbardziej podstawowego przykazania ludzkości: nie zabijaj, wpływa na psychikę człowieka. W przypadku tej bohaterki postawienie dążenia do władzy ponad wszystkimi innymi rzeczami doprowadza ją do szaleństwa. Całkowicie traci kontakt z otoczeniem.
W tym czasie Makbet rozkręca cała machinę zbrodni. Zabójstwo Dunkana okazało się nie być jedynym, lecz pierwszym w makabrycznej serii.
Bohater i jego żona łamią naturalny porządek świata. Zachwianie równowagi między dobrem a złem pociąga za sobą problem winy i kary. W świecie, w którym panuje boski porządek musi zatriumfować sprawiedliwość- dlatego Makbet musi zginąć.
Nie ma na świecie winy, która nie została by ukarana. Człowiek, który decyduje się na zły uczynek musi liczyć się z jego konsekwencjami i pamiętać, że wcześniej czy później będzie musiał zapłacić za to, co zrobił.


Znajduję powyższy temat także w utworze Fiodora Dostojewskiego pt.: „Zbrodnia i Kara”.
Główny bohater- Rodion Raskolnikow to 23- letni były student. Sytuacja finansowa zmusiła go do przerwania nauki po trzech latach.
Właśnie bieda oraz poczucie niższej wartości pchnęły go do popełnienia dwóch morderstw. Zamordował starą lichwiarkę i jej siostrę Lizawietę oraz dokonał rabunku. Nie wykorzystał jednak skradzionych kosztowności, lecz ukrył je pod kamieniem.
Na pierwszy plan wysuwa się pytanie, dlaczego Raskolnikow zabił?! Pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy to cel rabunkowy. Pragnął przecież wydobyć z biedy siebie i swoją rodzinę. Jednak ta teoria nie ma wystarczającej motywacji, gdyż nie wykorzystał pieniędzy, lecz ukrył je pod kamieniem. Raskolnikow został zwiedziony założeniami zwodniczej filozofii Benthana, która nakazuje eliminować jednostki nieużyteczne. Rodion czuje się przez to jednostką wybitną, taką, której nie dotyczą marne, ziemskie kategoria dobra i zła, prawa i kary. Czuje się niejako uprawniony do mordu i do decydowania o życiu i śmierci innych ludzi. Swój czy przepłacił niemal chorobą psychiczną. Odczuwa osaczenie, narasta u niego niepewność. Ogarniają go wewnętrzne przemyślenia, niemożność spokoju, zmiany pojęć i uczuć- nienawiść do tych, których wcześniej kochał. Ciągłe analizy doprowadzają wreszcie do oczyszczenia- pokory i wyrzeczeń. Raskolnikow przyznaje się do zabójstwa. Skazany zostaje na zesłanie i katorgę na Syberii. Lecz myliłby się ten, kto uważa, że to właśnie jest kara. Stan duszy Rodiona po dokonaniu morderstwa, kolejne procesy i przemiany, powolne dochodzenie do decyzji o przyznaniu się- oto analiza kary, skrupulatna i psychologiczna.
Motyw winy i kary związany niekiedy nie kiedy ludową moralnością, nie kiedy z refleksją historyczną i filozoficzną bardzo często pojawia się w różnych tekstach kultury. Ściśle związany jest z takimi zagadnieniami jak: zbrodnia, odpowiedzialność, sumienie. Karę wymierzają siły nadprzyrodzone, społeczeństwo lub wymierza je sobie sam człowiek. Generalnie u podstaw wszystkie leży proste, ale jakże dobitne stwierdzenie, które Mickiewicz wyraził w „Liliach”-„nie masz zbrodni bez kary”.
Człowiek ma już na ogół wpojone podstawowe zasady, jakimi powinien się kierować. Pojęcia dobra i zła jak i tez konieczność poniesienia kary są wpajane od najmłodszych lat i każdy jest świadom konsekwencji ogólnie pojętego czynienia zła jednak człowiek zawsze był kuszony do robienia rzeczy złych, niegodziwych i niemoralnych. W dziełach literackich scharakteryzowani są różnorodni złoczyńcy. Pisarze ukazują przestępców bezwzględnych i okrutnych oraz postacie, które budzą w czytelniku współczucie i zrozumienie. Także motywy postępowania przedstawionych bohaterów oraz kary, jakie ich spotykają różnią się od siebie. Winowajcy ponoszą śmierć lub po odbyciu pokuty odradzają się moralnie. Jednak to ból i cierpienie są najczęstszą karą za popełnione grzechy Najsprawiedliwszym sędzią jesteśmy zawsze my sami. Każdego prędzej czy później dopadnie sumienie. Każdy niewątpliwie usłyszy ten dokuczliwy, wewnętrzny głos, który sprawi, że czujemy się podle. Ludzie popełniają zbrodnie z różnych powodów. Najczęściej, gdy kierują się emocjami. Pod wpływem rozpaczy, bólu, złości, popełniamy niegodny czyn częściej, niż gdy kierujemy się logiką. Każdy, kto decyduje się na świadome popełnienie zbrodni musi liczyć się z karą, jaka go spotka. Sprawiedliwość dosięgnie każdego prędzej czy później. Bo sprawiedliwości zawsze musi stać się zadość.
Reasumując powyższe rozważania stwierdzam, iż wątek winy i kary przewija się przez wiele epok literackich i jest aktualny do dziś mając charakter ponadczasowy.